Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Wyszukiwarka

Facebook



Komentarze

Polecamy również

Strona główna Recenzje Zdrowie i uroda


 
Rimmel Volume Flash X10 Curved Tusz do rzęs brush black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Moje naturalne rzęsy są proste jak druty. Próbowałam już wielu różnych produktów, ale żaden do tej pory nie spełnił moich oczekiwań w 100%. Jakiś czas temu zaczęłam stosować tusz do rzęs Rimmel Volume Flash X10 Curved w kolorze czarnym. Kupiłam go zupełnie przypadkiem, oczywiście do zakupu skusiła mnie promocyjna cena. Ogólnie jestem z niego zadowolona, jednak znalazłam też kilka minusów. Zacznę jednak opisywanie od cech pozytywnych. Podoba mi się efekt podkręcenia. Moje proste rzęsy w końcu są uniesione i ładnie podkręcone, bez stosowania zalotki. Na co dzień stosuję jedną warstwę tuszu, jednak na wieczór lub specjalną okazję, spokojnie można nałożyć dwie warstwy. Oko jest wtedy ładnie podkreślone, a tusz nadal dobrze się zachowuje, a rzęsy pozostają nieposklejane. To jest dla mnie ważne, szczoteczka na tyle dobrze rozczesuje rzęsy, że nie ma potrzeby rozczesywania ich dodatkową szczoteczką. Tusz łatwo jest usunąć. Mleczko łatwo usuwa dokładnie cały tusz, bez zbędnego pocierania. Mimo, że łatwo je usunąć mleczkiem, tusz w ciągu dnia nie rozmazuje się. Zauważyłam, że lekko się osypuje i czasem muszę trochę poprawić. Mimo to, nie musze w ciągu dnia nakładać kolejnych warstw tuszu. Poza tym tusz ma dobrą cenę, w promocji można go kupić zdecydowanie poniżej 20 zł. Jedno opakowanie wystarcza mi na 4 miesiące. Zatem raz na taki czas nie jest to duży wydatek. Mimo, że ogólnie jestem zadowolona, za jakiś czas pewnie poszukam innego produktu.

 

 
Rimmel Volume Flash The Max Bold Curves Tusz do rzęs pogrubiający nr 001 black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Kupiłam tusz do rzęs pogrubiający Rimmel Volume Flash The Max Bold Curves, ponieważ spodobało mi się opakowanie. Jest bardzo ładne, w zielonym kolorze (tusz jest na szczęście czarnyJw sklepie podobała mi się również szczoteczka, lekko zakrzywiona. Niestety ona okazała się słabą stroną tego produktu.  Nabiera zdecydowanie zbyt dużą ilość tuszu, którą później ciężko rozprowadzić na małej powierzchni rzęs. Za pierwszym razem, kiedy nałożyłam drugą warstwę tuszu, wyglądałam okropnie. Szybko ją usunęłam i musiałam robić makijaż oczu od nowa. Rzęsy są posklejane i ciężko je rozczesać nawet szczoteczką. Tusz faktycznie pogrubia rzęsy, ale niestety jednocześnie je skleja, co wygląda bardzo nieestetycznie. Tusz ma bardzo nieprzyjemny zapach. Strasznie mnie drażni i uniemożliwia jego stosowanie. Konsystencja jest bardzo gęsta, przez to też osadza się na opakowaniu, które szybko się pobrudziło i wygląda bardzo brzydko. Poza tym tusz osadza się na szczoteczce, którą co jakiś czas trzeba oczyścić. Tusz ma jednak mocny czarny kolor i wyraźnie podkreśla oko. Poza tym tusz Volume Flash The Max Bold Curves jest bardzo nietrwały. Już po kilku godzinach nie ma go na rzęsach, za to można go odnaleźć na policzkach, bo cały się osypuje. Aby zachować efekt kilka razy w ciągu dnia trzeba powtórzyć aplikację. Zawiodłam się na tuszu firmy Rimmel. Na pewno już nie kupię więcej tej maskary, a może nawet w ogóle zrezygnuję z tuszów tej firmy.

 

 
Rimmel Lash Accelerator Endless Tusz do rzęs nr 003 extreme black 10 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Niestety, ale w ostatnim czasie moje rzęsy stały sie krótkie i naturalnie jasne. Szukałam tuszu, który pomoże mi je wydłużyć i nada im ładnego, czarnego koloru. Wydawało mi się, że produkt, tusz do rzęs Rimmel Lash Accelerator Endless w kolorze extreme black, spełni moje oczekiwania. Zakupiłam go zatem, w popularnej drogerii, za niezbyt duże pieniądze. Kolor okazał się być faktycznie bardzo dobry. Głęboka czerń ładnie podkreśla oko. Niestety cena i kolor to już chyba wszystkie plusy tuszu firmy Rimmel Lash Accelerator Endless. Konsystencja tuszu jest bardzo, ale to bardzo rzadka. Trudno się ją nakłada. Tusz odbija się nad i pod powieką w trakcie aplikacji. Tusz potrzebuje kilku minut, żeby zaschnąć. To bardzo długo i łatwo jest zniszczyć, zrobiony już makijaż. Poza tym nawet jak zaschnie, łatwo jest go rozmazać. Myślę, że to właśnie kwestia bardzo rzadkiej konsystencji. Efekt wydłużenia jest bardzo słaby. Nie różni się od efektów, jaki dają zwykłe tusze. Poza tym w tuszu robią się grudki, które widoczne są później na rzęsach. Efekt jest lepszy przy zastosowaniu bazy do rzęs, jednak nie o to chodzi, aby stosować dwa produkty. Niestety rzęsy są również posklejane i trzeba użyć dodatkowej szczoteczki, aby je rozdzielić. Niestety tusz się osypuje i po kilku godzinach nie ma śladu, że rzęsy w ogóle były malowane. Niestety nie zużyłam opakowania do końca, tusz wylądował w koszu na śmieci. Zawiodłam się i nikomu nie polecam.

 

 
Rimmel BB Cream Podkład 9w1
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Krem Rimmel BB Cream Podkład 9w1 kupiłam w rossmanie w całkiem fajnej promocji. Wcześniej nie stosowałam kremów typu BB, a promocja była tak kusząca, że postanowiłam wypróbować. Niestety okazało się, ze krem zupełnie nie spełnia moich oczekiwań i nie mogę doszukać się jego plusów. Przede wszystkim krem bardzo ciężko jest równomiernie rozprowadzić na skórze. Krem pozostawia okropne smugi, które są bardzo widoczne. Poza tym kolor. Do mojej cery kupiłam najjaśniejszy, jaki był tylko dostępny. Niestety okazało się, że ten najjaśniejszy jest dla mnie zdecydowanie za ciemny. Poza tym jego kolor wpada w pomarańcz i sprawia, że twarz po nałożeniu kremu jest pomarańczowa. Taki efekt wygląda fatalnie. Krem nie utrzymuje się długo, efekt widoczny jest tylko parę godzin. Później po prostu znika. Niestety konieczne jest jednoczesne stosowanie pudru w kamieniu. Sam krem zupełnie nie matuje, a twarz nawet mocniej się świeci. Krem zupełnie nie kryje niedoskonałości, nawet nie można powiedzieć, że wyrównuje koloryt. Poza tym nie zauważyłam efektu nawilżania. Wręcz przeciwnie, moja skóra szybko stała się wysuszona, a miejsca chorobowo zmienione, zamiast zatuszowane, zostały tylko mocniej podkreślone. Poza tym krem brudzi ubranie i wszystko dookoła. Jestem bardzo niezadowolona. Krem wylądował w koszu, nawet nie zużyłam opakowania do końca. Niestety niska cena to w tym przypadku też bardzo niska jakość. Nie polecam.

 

 
Rimmel Glam Eyes Day 2 Night Tusz do rzęs 001 black 9,5 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Kiedy zobaczyłam reklamę, w jakiejś gazecie, tuszu do rzęs Rimmel Glam Eyes Day 2 Night, pomyślałam od razu, że koniecznie muszę go mieć. I tak też się stało, szybko wybrałam się do drogerii i zakupiłam pożądany kosmetyk. Od razu też zaczęłam go stosować. Jestem z niego bardzo zadowolona. Stosuję go już kilka miesięcy. Tusz ma fajną szczoteczkę, która ładnie rozdziela rzęsy. Po pomalowaniu żadne nie są posklejane. Stosując końcówkę length ładnie wydłuża rzęsy, które wyglądają bardzo naturalnie. To idealne zastosowanie na co dzień. Tusz jest dobry jakościowo. Pozostaje na rzęsach i tam jest przez cały dzień. Nic się nie osypuje, nie rozmazuje. Nie ma potrzeby poprawek w ciągu dnia. Poza tym cena produktu jest bardzo przystępna. Koszt zakupu to ok. 20 zł. W dodatku często można spotkać go w promocji, wtedy kosztuje jeszcze mniej. Tusz stosuję już kilka miesięcy i przez cały ten okres tusz jest tak samo świeży. Nie wysycha w opakowaniu i nie kruszy się i nie traci na swoich właściwościach. Opakowanie jest estetyczne i ładnie wygląda. Tusz nie osadza się na nim. Całe opakowanie pokryte jest takimi malutkimi drobinkami. Część z nich niestety odpadła, ale opakowanie nadal mi się podoba. Tusz ma dość dużą pojemność 9,5 ml, to więcej niż standardowe opakowania. Niestety zauważyłam, że końcówka volume jest nieco gorszej jakości. Po jej użyciu rzęsy są lekko posklejane. Ale można wtedy użyć drugiej końcówki i łatwo wyeliminować tą wadę. Jestem bardzo zadowolona i na pewno kupię kolejne opakowanie.

 

 
Rimmel Stay Matte Podkład nr 201 classic beige 30 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Podkład Rimmel Stay Matte kupiłam, bo potrzebowałam czegoś na szybko. Nie miałam czasu się zastanawiać ani nad rodzajem, ani nad marką. Po prostu nie chciałam wydać dużych pieniędzy, a odcień dobrze pasował do mojej cery i padło na Rimmel Stay Matte. Niestety okazało się, że nie był to dobry zakup. Na plus dla niego oczywiście wysoka dostępność i dobra gama kolorystyczna. Na to naprawdę nie mogę narzekać. Podkład też dobrze się rozprowadza. Nie pozostawia smug i łatwo nanieść go nawet w zakamarkach wokół nosaJJednak, jeśli chodzi o cenę, to jestem przekonana, że w podobnej można kupić podkład dużo wyższej jakości. Po 2-3 godzinach moja twarz cała się świeciła, mimo że w reklamie zapewniają trwałość przez 12 godzin. Konieczne było użycie pudru w kamieniu. Podkład, który według producenta, ma za zadanie matowić cerę, zupełnie tak nie działa. Poza tym podkład zdecydowanie podkreśla suche skórki i wszelkie zmienione miejsca na twarzy, zamiast je kryć i sprawiać, że będą mniej widoczne. Jeśli chodzi o krycie to jest bardzo niskie. Podkład zupełnie nie nadaje się do cery z niedoskonałościami. Minusem jest również opakowanie. Mało wygodna aplikacja sprawia, że cała buteleczka szybko się pobrudziła. Podkład stoi na zakrętce, przez to wylewa się z opakowania. Poza tym na początku nie było problemu z wydobyciem podkładu. Jednak im mniej produktu w opakowaniu tym gorzej. Na koniec w ogóle już nie mogłam nic wycisnąć, a po rozcięciu opakowania okazało się, że jedna czwarta podkładu jest jeszcze w środku, tylko nie można już go było wycisnąć, bez rozcinania.

 

 
Rimmel Apocalips Pomadka do ust w płynie 303 apocaliptic 5,5 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Często kupuję nowe pomadki, uwielbiam mieć ich dużo, każdego koloru, różne rodzaje. Czasem później żałuję wydanych pieniędzy, no, ale tak to już jest z kosmetykami i z nowościami. Raz trafimy na prawdziwe cudo, a raz na kompletną klapę. Pomadkę do ust w płynie Rimmel Apocalips reklamuje się jako cudo w nadawaniu blasku. Kolor wydawał mi się ładny, nawet po nałożeniu usta ładnie się świecą, jednak czuję, że „coś” jest z nim nie tak. Nie do końca przypadł mi do gustu. Dlatego niestety stosują pomadkę w płynie rimmel sporadycznie. Poza tym sam zapach pomadki jest po prostu odpychający. Jest dla mnie wręcz nie do zniesienia. Przypomina mi klej biurowy. Po prostu ohyda. Samą pomadkę dość trudno jest nałożyć precyzyjnie. Szminka jakby spływa poza usta. Poza tym znalazłam ją nawet na zębach, co do tej pory nigdy mi się nie zdarzyło, stosując inne pomadki. Pomadka po niedługim czasie od nałożenia zbiera się w kreskę, co wygląda bardzo nieestetycznie. Dodatkowo pomadka w płynie rimmel mocno wysusza usta. Pomaga oczywiście stosowanie, jako bazę, pomadki ochronnej, jednak nie o to chodzi, żeby dublować kosmetyki. W dodatku po każdym łyku lub kęsie trzeba ją poprawiać. Szybko znika z ust i konieczne są częste poprawki. Podoba mi się jednak opakowanie. Jest naprawdę fajne i estetyczne. Projektant dobrze je wymyślił. Niestety dla mnie pomadka ma więcej minusów niż plusów, dlatego już więcej jej nie kupię i prawdopodobnie nawet nie zużyję tej do końca.

 

 
Rimmel Lasting Finish Pomadka do ust 016 heart breaker 4 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Pomadkę Rimmel Lasting Finish kupiłam w dużej promocji w Rossmanie. Cena została obniżona o 40%. Zatem zakup wydał mi się bardzo korzystny. Duża paleta kolorystyczna sprawiła, że szybko znalazłam swój kolor. To duży plus, wiele odcieni daje wiele możliwości. Każdy znajdzie coś dla siebie. Niestety szminka lekko wysusza usta. Nie jest to jakiś mocny efekt, jednak lepiej pamiętać o jednoczesnym stosowaniu jakiejś pomadki nawilżającej. Ten sposób rozwiązuje problem wysuszania. Jeśli chodzi o trwałość, to nie jest ona najwyższa. Nie będę jednak na to mocno narzekać, bo większość pomadek trzyma się na ustach do pierwszego jedzenia lub picia. Tak samo jest z tą pomadką. Póki nie jem i nie piję usta wyglądają ładnie. Po każdym posiłku trzeba nałożyć pomadkę od nowa. Plusem jest to, że pomadka jest wydajna. Używam jej już od kilku miesięcy, codziennie, kilka razy, a pomadka jest i jest i końca nie widać. Pomadka dobrze się nakłada, wystarczy pomalować raz w jedną, raz w drugą stronę i usta już wyglądają ładnie. Pomadka ma dla mnie dobrą konsystencję. Jest na tyle miękka, że łatwo się nakłada, ale na tyle twarda, że nie brudzi wszystkiego dookoła. Opakowanie wygląda estetycznie przez cały okres użytkowania. W dodatku pomadka ma przyjemny zapach. Nie czuć go już na ustach, ale przynajmniej w trakcie aplikacji jest przyjemniej. Czasami pomadka zbiera mi się w kącikach ust, bardzo brzydko to wygląda. Według mnie to podstawowa wada tej pomadki.

 

 
Loreal Elseve Color Vive Odżywka ochronna 200 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Moje włosy są cienkie i delikatne. Praktycznie nie tolerują większości odżywek. Cienkie włosy bardzo łatwo obciążyć. Odżywkę ochronną Loreal Elseve Color Vive zaczęłam stosować, ponieważ kupiła ją moja mama. A tak chciałam zobaczyć jak działa, raz i drugi jej podebrałam, aż w końcu kupiłam sobie własną. Podoba mi się przede wszystkim to, że odżywka loreal nie obciąża włosów. Zawsze strasznie się boję, że po zastosowaniu odżywki, moje włosy będą szybko przetłuszczone. Podczas stosowania odżywki ochronnej Loreal Elseve Color Vive brak tego nieprzyjemnego efektu. Jej stosowanie przyniosło mi szereg dodatkowych korzyści. Włosy po umyciu bardzo łatwo się rozczesują. W ogóle się nie plączą i nie muszę już się z nimi szarpać. Poza tym włosy jakoś tak lepiej się układają. Łatwo je ułożyć szczotką pod czas suszenia, bez nadmiernego wysiłku. Po wysuszeniu włosy wyglądają zdrowo, nie puszą się, ładnie lśnią. A co najważniejsze taki efekt utrzymuje się przez cały dzień. Myję włosy codziennie rano, więc nawet nie wiem, jaki wpływ ma odżywka na nie następnego dnia. Odżywka jednak nie jest zbyt wydajna. Wystarcza na niecały miesiąc stosowania. Poza tym pod koniec ciężko jest wydusić ją z opakowania. Na koniec musiałam przeciąć buteleczkę i w środku znalazłam jeszcze prodkutu na co najmniej tydzień stosowania. Mimo to uważam, że produkt jest godny polecenia, ale raczej nie dla osób, których włosy są mocno przesuszone.

 

 
Loreal Pro Keratin Refill Keratynowy szampon ochronny do włosów zniszczonych 1500 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Od jakiegoś czasu szukałam szamponu, który ujarzmi moje trudne włosy. Moje włosy są długie i farbowane. Ale ogólnie oceniam, że są w dobrej kondycji. Niestety końcówki mocno się puszą i to one stanowią mój największy problem. Niestety od góry włosy lekko się przetłuszczają. Codzienna pielęgnacja tego typu włosów nie należy do najprostszych. Próbowałam wielu środków. Ostatni mój zakup to Loreal Pro Keratin Refill Keratynowy szampon ochronny do włosów zniszczonych. I muszę przyznać, że póki co jestem bardzo zadowolona. Stosuję go już pełne dwa tygodnie. I faktycznie widzę dużą różnicę w porównaniu do wszystkich moich poprzednich szamponów. Przede wszystkim po umyciu i lekkim osuszeniu włosów ręcznikiem nie ma problemu, żeby je rozczesać. Do tej pory bez dużej porcji odżywki było to niemożliwe. W dodatku taki efekt można uzyskać bez nadmiernego obciążania włosów. Efekt stosowania bardzo mi się podoba, włosy są błyszczące, ale nie tłuste. Są miękkie w dotyku i nie puszą się, ani nie elektryzują. Włosy wyglądają bardzo zdrowo i dobrze się układają. W trakcie mycia szampon dobrze się pieni i też łatwo się go spłukuje. Wystarczy umyć włosy jeden raz, żeby osiągnąć pożądany efekt. Jeśli chodzi o opakowanie to zawsze kupuję to 1500 ml. Jest mało poręczne, duże, ale zawiera dużą ilość szamponu w dobrej cenie. No i wystarcza na długo. Z tego co wiem można też dostać mniejsze opakowanie z pompką. Dla moich włosów ten szampon jest rewelacyjny. Polecam.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 10 z 41