Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Strona główna Recenzje Zdrowie i uroda


 
Rimmel Scandaleyes Retro Glam Tusz do rzęs black 12 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Tusz do rzęs Rimmel Scandaleyes Retro Glam jest dla mnie przeciętny. Po nałożeniu go na rzęsy wcale nie ma efektu sztucznych rzęs, jak to obiecuje producent. Po takiej reklamie oczekiwałam, że rzęsy staną się mocno wyraziste, dobrze rozdzielone i wydłużone. Niestety jedyne, co mogę potwierdzić to, że czarny kolor jest faktycznie bardzo intensywny. Niestety tusz nie spełnił moich oczekiwań. Jeśli chodzi o szczoteczkę, to jest bardzo duża. Aby ładnie nałożyć tusz, trzeba trochę potrenować. Mało wprawna osoba może mieć z tym problem. Szczoteczka nabiera zbyt dużą ilość tuszu, który obkleja się na niej i zasycha. Ma też dziwny kształt klepsydry. Tusz ma dość ciężką i lepką konsystencję. Potrzebuje kilka minut, żeby dobrze zaschnąć. Niestety w tym czasie istniej duże ryzyko, że tusz odbije się na powiekach. Jeśli chodzi o samo malowanie, to jedna warstwa sprawia, że rzęsy wyglądają bardzo naturalnie. Niestety kolejne warstwy powodują, że rzęsy całe się sklejają i ciężko je rozczesać, nawet dodatkową szczoteczką. Efekt jest okropny. Jeśli chodzi o trwałość, to nie trzeba robić poprawek w ciągu dnia. Tusz raczej się nie osypuje. Po całym dniu pracy oko nie wygląda już bardzo świeżo, ale nie jest też tragicznie. Ogólnie, to tusz jest bardzo przeciętny, 20 zł w promocji to maksymalna kwota, jaką mogę za niego zapłacić. Jednak raczej nie kupię już drugiego opakowania. Myślę, że w tej cenie można dostać lepszy produkt.

 

 
Rimmel Lasting Finish 25 H Podkład 201 classic beige 30 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Podkład Rimmel Lasting Finish stosuję już od kilku miesięcy. W ostatnim czasie to najlepszy podkład, na jaki udało mi się trafić. Podkład ma bardzo fajną konsystencję i to najbardziej wyróżnia go spośród innych produktów. Jest kremowy i bardzo dobrze się rozprowadza. Może sprawiać wrażenie oleistego, jednak wystarczy odczekać kilka minut, podkład lekko się wchłonie i cera staje się matowa. Dzięki takiej konsystencji nie pozostawia smug i nie tworzy efektu maski. Czasem podkład może lekko wylewać się z opakowania i trzeba trochę uważać. Generalnie opakowanie nie należy do najładniejszych. Nie zachęca do zakupu i za bardzo nie wyróżnia się na sklepowej półce. Jeśli chodzi o odcienie, to do wyboru jest dość duża paleta. Odcień, który wybrałam bardzo dobrze pasuje do mojej cery. Dobrze się z nią komponuje i cera wygląda bardzo naturalnie. Dodatkowo podkład dba o moją cerę przez cały dzień. Cera jest dobrze nawilżona. Podkład nie wysusza skóry, a jednocześnie świetnie kryje drobne niedoskonałości. Bardzo dobrze wygładza i ujednolica koloryt cery, zachowując jej naturalność. Nie podkreśla też suchych skórek. Brzmi to mało realnie, jednak podkład Rimmel Lasting Finish tak właśnie działa. Co ciekawe nawet w duże upały podkład sprawuje się idealnie. Stosuję podkład codziennie, niezależnie od pogody, dlatego jest to dla mnie bardzo ważne. W tej cenie, to najlepszy produkt, na jaki trafiłam i na pewno kupię jeszcze nie jedno opakowanie.

 

 
Rimmel Glam Eyes Tusz do kresek w żelu 001 blackest black 2 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Tusz do kresek w żelu dostałam w prezencie od mojej siostry. Prezent to może duże słowo, kupiła sobie, ale nie bardzo umiała go używać, więc mi się dostało. Dla mnie produkt jest bezkonkurencyjny. Do tej pory to najlepszy eyliner, jaki kiedykolwiek miałam. Z łatwością za jego pomocą można namalować cienką i przede wszystkim równą kreskę na górnej powiece. Jest to produkt bardzo wydajny. Używam go codziennie już od dwóch miesięcy i żel nadal jest w opakowaniu. W ogóle nie widać, żeby miał się szybko skończyć. Żel do kresek jest wodoodporny. To dobrze, bo dzięki temu jest też bardziej trwały i nie rozmazuje się przy wilgotnej pogodzie. Mimo to, nie ma problemów, żeby usunąć go za pomocą mleczka do demakijażu. Schodzi bez zbędnego pocierania oka. Również kolor zasługuje na uwagę. Jest intensywnie czarny, bardzo mi się podoba. Produkt ma dobrą konsystencję, która dość szybko zasycha na powiece, dzięki czemu nie zdąży się rozmazać. To bardzo dobry produkt dla osób, które nie maja wprawnej ręki i dopiero zaczynają się bawić kreską na oku. Tusz jest na tyle trwały, że nie muszę robić poprawek w ciągu dnia. To dla mnie bardzo ważne, żeby przez cały dzień makijaż dobrze wyglądał. Tusz ma fajny pędzelek, za jego pomocą można namalować i bardzo cienką i grubszą kreskę, w zależności od preferencji. Na pewno sięgnę po kolejne opakowanie tego produktu, można go kupić prawie w każdej drogerii. I to w bardzo przystępnej cenie. Polecam!

 

 
Rimmel Hydra Renew Pomadka do ust 180 vintage pink 4 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Pomadka była w promocji, a ja właśnie szukałam czegoś do ust, dlatego wpadła w moje ręce. To pierwsza pomadka firmy Rimmel, jaką używam. I tak średnio jestem z niej zadowolona. Pomadka Rimmel Hydra Renew ma dużo plusów, ale ma też minusy. Dla mnie to taki średniak. Podoba mi się kolor. Jest bardzo ładny i dobrze do mnie pasuje. Wybór kolorów jest w ogóle fajny i nie mogłam się szybko zdecydować. Zaczęłam bardziej zwracać uwagę na produkty firmy Rimmel, które okazało się są dostępne po prostu wszędzie, nawet w supermarkecie. Jeśli chodzi o opakowanie to generalnie jest dość praktyczne, dobrze się odkręca i nie brudzi się. Jednak jego kolor, dla mnie jest fatalny. Producent mógłby się lepiej postarać. Niestety, jeśli chodzi o nawilżanie, to pomadka jest kompletną klapą. Moje usta są wysuszone. Konieczne jest jednoczesne stosowanie pomadki nawilżającej. Gdybym kupiła pomadkę w regularnej cenie, byłam bym jeszcze bardziej niezadowolona. Cena regularna jest według mnie mocno wygórowana. Niestety ani zapach ani smak pomadki nie przypadły mi do gustu. Zapach kojarzy mi się z babciną pomadką z bazaru, po prostu paskudny. Pomadka utrzymuje się na ustach 2 może max 3 godziny. Jeśli oczywiście nic się nie je i nie pije. Po każdym jedzeniu i piciu trzeba nanieść poprawki. Trwałość pomadki, zatem pozostawia wiele do życzenia. Nie wiem czy kupię ją kiedyś jeszcze, może skusi mnie jakiś ciekawy kolor, jednak na pewno nie zapłacę za nią ceny regularnej.

 

 
Rimmel Extra Super Lash Waterproof Tusz do rzęs 001 black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Długo zastanawiałam się, jaki tusz wybrać. Oglądałam w drogerii różne produkty, czytałam co oferują producencie. W końcu ostatecznie zdecydowałam się na tusz do rzęs firmy Rimmel Extra Super Lash Waterproof w kolorze czarnym. Chyba im dłużej się zastanawiałam, tym gorszego wyboru dokonałam. Niestety doszukałam się zaledwie dwóch pozytywnych cech. A mianowicie faktycznie tusz ładnie rozczesuje rzęsy. Nie są one posklejane, tylko ładnie równo rozdzielone. Mam na myśli zarówno dolną, jak i górną powiekę. Poza tym tusz Rimmel Extra Super Lash Waterproof jest łatwo dostępny w większości drogerii. No i na tym koniec. Poza tym tusz rozczarował mnie pod każdym względem. Przede wszystkim zupełnie nie jest wodoodporny. Kiedy jest wilgotno na dworze tusz skrapla się na rzęsach i podczas mrugania – co jest naturalne, skapuje na policzki. To wygląda po prostu strasznie. Tusz ma okropny zapach, zupełnie mi nie pasuje. Na szczęście czuć go jedynie w trakcie aplikacji. Szczoteczka, która jest po prostu zwykłą szczoteczką, zupełnie nie zachwyca. Uważam, że tusz ma niepraktyczne opakowanie. Produkt osadza się przy gwincie i co jakiś czas trzeba czyścić całe opakowanie, bo inaczej nie można dokręcić opakowania, żeby było szczelne, a przez to tusz szybciej wysycha. Jestem przekonana, że w tej cenie można kupić tusz o dużo wyższej jakości. Więcej nie sięgnę już po ten produkt, a zanim kupię coś nowego poczytam inne opinie.

 

 
Rimmel Extra Super Lash WOW Tusz do rzęs nr 003 black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Potrzebowałam szybko tuszu do rzęs. Wpadłam do drogerii i szybko chwyciłam czarną maskarę, nie przykładając wielkiej uwagi, co kupuję. Za chwilę zamykali, a bardzo pilnie jej potrzebowałam. Szybki zakup miło mnie zaskoczył. Tusz dobrze trzyma się przez cały dzień. W ciągu dnia nie robię poprawek, zadowalający efekt się utrzymuje. Na co dzień nakładam jedną warstwę tuszu. Taki zabieg daje bardzo naturalny efekt, który mi się podoba. Jednak, jeśli ktoś oczekiwał efektu WOW to raczej go nie znajdzie stosując ten produkt. Nałożenie nawet kilku warstw nie skutkuje maksymalnym pogrubieniem. Jednak też nie takie było moje oczekiwanie. Podoba mi się również kolor tuszu, czerń jest głęboka i ładnie prezentuje się na oku. Tusz ma dobrą konsystencję. Szczoteczka chłonie idealną ilość tuszu, aby pomalować rzęsy. Tusz nie osadza się na szczoteczce i nie trzeba jej dodatkowo czyścić. Poza tym szczoteczka jest wygodna w użyciu i dobrze rozczesuje rzęsy, które nie są posklejane. Nie ma potrzeby używanie dodatkowej szczoteczki, w celu rozczesania rzęs. Tusz się nie osypuje, cały dzień pozostaje na rzęsach. To duży plus. Tusz jest delikatny dla oczu, nie podrażnia ich. Rimmel Extra Super Lash WOW to produkt wydajny. Mam go już od trzech miesięcy i nadal jest w opakowaniu, konsystencja nie uległa, w tym czasie, zmianie. Plusem jest jeszcze cena produktu. Koszt jednego opakowania to ok. 20 zł i jest adekwatna do jakości.

 

 
Rimmel Stay Matte Pressed Powder Puder 003 peach glow 14 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Puder w kamieniu to niezbędna część mojego codziennego makijażu. Poza tym, że nakładam go rano, jest mi również niezbędny na poprawki w ciągu dnia. Jedno opakowanie starcza mi zazwyczaj na 1-2 miesiące, dlatego często eksperymentuje z nowościami. Takie działanie ma swoje ryzyko, czasem jestem mocno niezadowolona z zakupu. Jednak czasem uda mi się trafić na prawdziwą perełkę, dlatego kombinuję. Ostatni mój zakup to puder w kamieniu Rimmel Stay Matte Pressed Powder. Mam co do niego mieszane uczucia. Puder ma tyle samo plusów co minusów. Puder fajnie się nakłada, dobrze się rozprowadza. Na twarzy nie pozostają ciemniejsze smugi. Dobrze się rozprowadza zarówno gąbeczką, jak i pędzelkiem. Na pędzlu nie pozostają grudki. Kolor ładnie dopasowuje się do odcienia cery. Nie odcina się przy szyi i wygląda dość naturalnie. Puder przede wszystkim matuje, a to dla mnie jest w ogóle podstawa działania pudru w kamieniu. Puder ma bardzo dobrą cenę. Zazwyczaj kosztuje poniżej 20 zł. Niestety, jak już wspomniałam, puder ma też swoje wady. Niezbędne są poprawki w ciągu dnia i to już po około trzech godzinach. Dużą jego wadą jest to, że się osypuje i można go znaleźć również na bluzkach, golfach i kołnierzykach. Co prawda nie ma problemu ze spraniem plam, jednak puder powinien zostać na twarzy. Jeśli ktoś ma cerę problemową konieczne jest użycie korektora, puder nie matuje niedoskonałości. Na razie mam jeszcze pierwsze opakowanie, ale raczej będę szukać czegoś nowego i tego już nie kupię.

 

 
Rimmel GlamEyes Quad Cienie do powiek nr 016 urban flower 4,2 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Stosuję cienie na codzień, jednak do tej pory nie stosowałam cieni z firmy Rimmel. Zaczęłam je używać przypadkiem, dostałam je w gratisie, były dołączone do podkładu. Trafiło mi się bardzo dobrze, bo cienie były akurat w moich kolorach, dlatego też się skusiłam. Ogólnie jestem z nich zadowolona. Nie raz trafiłam na coś gorszego, jednak nie jest to ideał, którego szukam. Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów. Odcienie idealnie do siebie pasują, dobrze się komponują i z ich połączenia łatwo zrobić efektowny makijaż. Cienie są dość trwałe, nie osypują się zbytnio. Wiadomo po kilku godzinach (8-9) należałoby już nanieść pewne poprawki. Jednak dla mnie taka trwałość jest ok. cienie nie wymagają stosowania bazy. A to dobrze, można uniknąć kolejnego wydatku. Podoba mi się również lekki połysk. Spokojnie można stosować je na co dzień, połysk jest subtelny i delikatny. Jak później już się zorientowała cienie są łatwo dostępne, niemalże w każdej popularnej drogerii, a nawet w moim osiedlowym sklepiku i to w niższej cenie. Niestety cena regularna jest dość wysoka. Jak na cienie w gratisie są ok, jednak 25 zł za taką jakość to dość marne połączenie. Niestety trzeba włożyć trochę pracy, aby nałożyć cienie równo, dość ciężko się je „rozmazuje”. Poza tym dość trudno jest połączyć kolory, dla mało wprawnej osoby, może to stanowić problem. Zatem krótko podsumowując, nie są to cienie pozbawione wad. Jednak, jeśli ktoś chce stosować je na co dzień, polecam!

 

 
Rimmel Match Perfection Podkład nr 303 true nude 30 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Podkład to moja codzienność. Używam często, dlatego też często kupuję i często mogę wypróbować jakieś nowości. Mój ostatni zakup to podkład firmy Rimmel Match Perfection. Stosuje go już od kilku tygodni i mogę stwierdzić, że ma tyle samo plusów, co minusów. Bardzo podoba mi się kolor, który wybrałam. Doskonale pasuje do mojej cery. Po nałożeniu koloryt jest bardzo ładnie wyrównany, skóra wydaje się być gładka. Bardzo dobrze kryje zaczerwienienia, plamki i różne przebarwienia. Kryje nawet wypryski, z którymi niestety się od lat bezskutecznie borykam. Skóra naprawdę wygląda świeżo, zdrowo i jest naturalnie rozświetlona. Mimo mocnego krycia nie zauważyłam efektu maski. Podkład dostosowuje się do cery i wygląda bardzo naturalnie. Co ważne podkład jest delikatny, nie podrażnia, nic nie swędzi, ani nie jest przyczyną dla nowych niedoskonałości. Konsystencja jest trochę tłusta i niezbędne jest użycie pudru w kamieniu, aby nos się nie świecił. Podkład wyraźnie rozświetla, a ten efekt nie każdemu może przypaść do gustu. Podkład, mimo, że kryje zaczerwienienia, nie kryje piegów, a ja chciałabym je ukryć. Niestety podkład zbiera się w miejscach, gdzie powstają drobne zmarszczki. Przez to je podkreśla i uwydatnia. Jeśli chodzi o opakowanie, to nigdy nie byłam zwolenniczką szklanych buteleczek. Łatwo jest ją rozbić na łazienkowych płytkach. W ogóle ta konkretna buteleczka jest mało poręczna, nie pasuje do ręki. Podkład osadza się na ściankach i nie widać ile produktu zostało jeszcze w opakowaniu.

 

 
Rimmel Wake Me Up Podkład 400 natural beige 30 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Raczej nie stosuję podkładu codziennie. Moja cera dobrze wygląda, używam podkładu Rimmel Wake Me Up od czasu do czasu, dla poprawy kolorytu i lekkiego rozświetlenia. W takiej funkcji podkład Rimmel Wake Me Up sprawdza się prawie idealnie. Aplikacja jest bardzo prosta. Nawet osoba mało wprawna, jak ja, doskonale sobie z tym poradzi. Podkład łatwo się rozprowadza. Na twarzy nie pozostawia smug. Cera jest dobrze nawilżona, podkład nie wysusza i nie podkreśla zadartych skórek. Podoba mi się, że podkład nadaje naturalny efekt. Nie tworzy maski, jedynie wyrównuje koloryt i lekko rozświetla. Czyli taki efekt, którego właśnie potrzebuje. Podkład ma bardzo długi termin przydatności do użycia, nawet po otwarciu opakowania. To jest dla mnie bardzo ważne, bo, jak już wspomniałam, nie stosuje podkładu codziennie i jedno opakowanie starcza mi na ponad rok. Poza tym ta seria podkładów ma dość ciemnie kolory i najjaśniejszy podkład mogę stosować, tylko kiedy moja skóra jest opalona. Podkład ma fajne opakowanie, bardzo higieniczne. Opakowanie nie brudzi się i wygląda estetycznie przez długi czas. Podkład ładnie pachnie. Nie czuć go na skórze, jednak pod czas aplikacji czuć przyjemną woń. Podkład jest lekki i nie zapycha porów. Rimmel Wake Me Up jest bardzo wydajny. Jedno naciśnięcie daje tyle podkładu, że wystarcza na całą twarz i szyję. Stosowanie podkładu Wake Me Up wymaga jednak użycia pudru w kamieniu. Czasem potrzebne są też poprawki w ciągu dnia.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 9 z 41