Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Strona główna Recenzje Zdrowie i uroda


 
Yves Rochr Żel na oparzenia słoneczne SOS
Wpisany przez Katarzyna G.   

altJak co roku przed wakacjami muszę zaopatrzyć się w kilka niezbędników. Zdecydowanie należy do nich preparat łągodzący po opalaniu. Do tej pory przetestowałam NIVEA a podczas każdych wakacji stosuję Pantenol. W tym roku podczas zakupów w Yves Rocher zauważyłam żel na oparzenia słoneczne SOS. Zapach i cena przypadły mi do gustu, dlatego dorzuciłam go do koszyka. Należę do osób, które mogą godzinami leżeć na plaży, wskakując co pewien czas do wody w celu ochłodzenia. W ten sposób, jak zawsze, moja skóra wieczorem staje się czaerwona i piecze przy tym niemiłosiernie. Do tej pory jak już wspomniałam stosowałam Pantenol na oparzenia. Mając pod ręką żel Yves Rocher SOS wsmarowałam w skórę grubą warstwę. Nie spodziewałam się tego, ale efekt był szybki i zaskakujący. Żel ma przyjemną konsystencję, która łatwo wchłania się w skórę delikatnie ją przy tym chłodząc. Ma piękny zapach, który jak dla mnie mógłby się utrzymywać cały dzień. Niestety tak nie jest. Skóra pozostaje dogłębnie nawilżona i aksamitna w dotyku. Zazwyczaj po kilku dniach od opalania mogłam zauważyć schodzącą skórę na ramionach i dekolcie. W tym roku nie miało to miejsca. Wydaje mi się, że wszytsko to zawdzięczam mocnemu nawilżeniu. W te wakacje zużyłam całe opakowanie i zdecydowanie sięgnę po następne przy kolejnej okazji.

 

 
Clinique Stay Matte Powder Puder matujący
Wpisany przez Katarzyna G.   

altLato to okres kiedy moja twarz świeci się niemiłosiernie. Mogę pudrować ją wiele razy w ciągu dnia a ona już chwilę poźniej zaczyna się świecić. Nie ma takiego pudru, który zmatowiłby ją na cały dzień. Niektóre działają nawet 6 godz. po tym czasie niestety nawet najlepszy puder nie jest w stanie nic zaradzić. Dlatego też muszę mieć zawsze przy sobie puder w kamieniu, który szybko poradzi sobie z moim problemem. Zachęcona dobrymi opiniami postanowiłam zakupić puder prasowany Clinique. Puder ma ładne opakowanie zaopatrzone w małe lusterko, dzięki czemu nie muszę dodatkowo zajmować miejsca osobnym lusterkiem. Niestety nie należy on do najtańszych. Ze względu na to, że miałam już kontakt z pudrami marki Clinique i zawsze byłam z nich zadowolona nie miałam większych wątpliwości co do tego pudru. Niesłusznie zaufałam mu bez wcześniejszego przetestowania go. Puder ten za bardzo uwidacznia suche skórki. Już chwilę po przypudrowaniu twarzy zaczyna się ona ponownie świecić. Wielokrotnie muszę po niego sięgać w ciągu dnia, przez co jest on mało wydajny. Początkowo miałam w planach stosować go latem bez nałożenia podkładu, idea ta jednak upadł już pierwszego dnia. Puder ten słabo kryje, dlatego też używam go jedynie do wykończenia makijażu. Przez to, że musiałam po niego sięgać wielokrotnie w ciągu dnia puder ten nie wystarczył mi na długo. Cena pudru jest zbyt wysoka jak na puder, który matuje wyłącznie na chwilę.

 

 
Clinique Stay Matte Makeup Podkład matujący
Wpisany przez Katarzyna G.   

altStale testuję coraz to nowe podkłady matujące. Niektóre są całkiem dobre, mimo to nadal poszukuję mojego ideału. Dzięki temu, że nie jestem wierna jednemu podkładowi trafiłam w końcu na podkład matujący Stay Matte Clinique. Zdecydowałam się na podkład matujący, ponieważ mam problem z przetłuszczającą się strefą T. Największy problem mam ze świecącym się czołem. Dodatkowym problemem są suche skórki, które są szczególnie widoczne po nałożeniu podkładu. Mimo iż regularnie stosuję peeling i nakładam duże ilości kremu są one nadal widoczne. Podkład Stay Matt idealnie radzi sobie ze wszystkimi problemami o których pisałam wcześniej. Przede wszystkim podkład ten wspaniale radzi sobie z problemem nadmiernego świecenia. Jego delikatna konsystencja równomiernie rozprowadza się na twarzy. Skóra pozostaje matowa już chwilę po nałożeniu. Najważniejsze jest jednak to, że pozostaje ona matowo przez długie godziny. Skóra zaczyna się świecić dopiero po około 6 godzinach, a taki efekt uzyskał mało który podkład. Świecenie niweluję odrobiną sypkiego pudru i skóra znowu wygląda dobrze. Podkład nie powoduje efektu maski a mimo to bardzo dobrze kryje. Ogromnym plusem było dla mnie nawilżenie jakie daje ten podkład. Suche skórki były minimalnie widoczne a z czasem pozbyłam się ich zupełnie. Podkład Clinique jest naprawdę dobry, to jeden z lepszych podkładów jakie stosowałam do tej pory.

 

 
Clinique Turnaround Overnight Radiance Moisturizer Krem do twarzy do skóry suchej i mieszanej 50 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altKrem do twarzy Turnaround Overnight Radiance Moisturizer dostałam w prezencie na urodziny. Sama wielokrotnie planowałam kupić go już wcześniej, za każdym razem zniechęcała mnie cena i ostatecznie sięgałam po coś tańszego. Kiedy w końcu dostałam ten krem postanowiłam go jak najszybciej przetestować. Jest to krem na noc. Nałożyłam go chwilę po oczyszczeniu twarzy z makijażu. Krem ten ma przyjemną, lekko żelową konsystencję. Niesamowicie szybko się wchłania. Początkowo obawiałam się, że krem zniknie z twarzy tak samo szybko jak się wchłonął. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej, krem utrzymuje się na twarzy całą noc. Już po pierwszym dniu, byłam z niego niezwykle zadowolona. Gdy rano się obudziłam moja skóra była aksamitna w dotyku. Nie świeciła się, jak ma codziennie rano w zwyczaju.  Koloryt skóry był wyrównany. Nie miałam się do czego przyczepić. Twarz była mocno nawilżona. Gdy jednego dnia, postanowiłam nałożyć na twarz podkład bez wcześniejszego nałożenia kremu na dzień, nie miałam z tym problemów. Podkład ładnie rozsmarowywał się na twarzy. Kondycja skóry widocznie się poprawiła po dwóch tygodniach stosowania tego kremu. Codziennie rano jestem zachwycona efektem jaki daje ten krem. Moja twarz jest świeża i wypoczęta. Nie wyobrażam sobie, żebym miała zacząć stosować inny krem. Mimo iż cena to jedyny minus tego kremu, nadal kupuję go regularnie.

 

 
Vichy Normaderm Sztyft Wysuszający i Maskujący niedoskonałości skóry 0,25g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altOd dłuższego czasu czasu zmagam się z niedoskonałościami, które w coraz to większej ilości pojawiają się na mojej twarzy. Niestety po nałożeniu podkładu, są one jeszcze bardziej widoczne. Testowałam różne podkłady, nawet te mocno kryjące. Kolor może i był jednolity, jednak skóra nie była gładka. Aby się ich pozbyć stosowałam coraz to inne i droższe kosmetyki do cery trądzikowej. Któregoś dnia zauważyłam sztyft wysuszający i maskujący niedoskonałości Vichy. Miałam nadzieję, że krostki (bo zdecydowanie nie były to pryszcze) dzięki codziennemu stosowaniu będą coraz mniej widoczne, aż w końcu pozbędę się ich na zawsze. Pierwszy raz zastosowałam sztyft i byłam mocno zaskoczona. Kolor był bardzo dziwny. Był ciemny, prawie pomarańczowy. Nie mam najjaśniejszej cery, dlatego też stosuję dosyć ciemne podkłady, jednak tego koloru nie byłam w stanie niczym przykryć. Nawet gdy na twarz nakładałam sporą warstwę pudru, kolor ten nadal był widoczny a w zamian na twarzy miałam maskę. Postanowiłam przestać stosować sztyft pod podkład, nakładałam go jedynie na noc, rano zmywałam i nakładałam makijaż. W ten sposób zużyłam całe opakowanie, niestety nie zauważyłam żadnych efektów. Sztyft ten nie poradził sobie z krostkami, dlatego też nie wyobrażam sobie jak może on poradzić sobie z pryszczami.

 

 
Essie Nail Polish Lakier do paznokci nr 62
Wpisany przez Katarzyna G.   

altDawniej kupowałam wiele lakierów do paznokci - różne kolory różnych marek. Lubiłam codziennie zmieniać lakier. Niektóre kolory były jednorazowe, kolor do którego zawsze wracałam był kolor czerwony. Wygląda on estetycznie i elegancko niezależnie od okazji czy stroju. Niestety większość lakierów (zazwyczaj tych tanich) farbowało płytkę paznokcia. Po zmyciu lakieru z paznokci, płytka często pozostawała zabarwiona na czerwono. Niestety nie byłam w stanie niczym tego zmyć. Pomalowanie paznokci jasnym kolorem odpadało zatem. Aby zredukować pomalowaną płytkę, przed pomalowaniem paznokci na czerwono, malowałam je wcześniej bezbarwnym lakierem. Pamiętając efekt lakieru essie, który miałam okazję kiedyś kupić postanowiłam przetestować odcień czerwony. Tak jak się domyślałam, przypadł mi do gustu. Lakier ma wygodny w użyciu pędzelek, dzięki któremu lakier bez większych problemów rozprowadza się po paznokciu. Wystarczy jedna warstwa, aby pokryć paznokcie jednolitym kolorem. Najważniejszą kwestią pozostawała trwałość lakieru. Na szczęście lakier utrzymywał się na paznokciach 3 dni. Po tym czasie starły się jedynie końcówki paznokci. Lakier nie niszczy płytki paznokcia. Jeśli chodzi o farbowanie płytki paznokcia, ciężko mi stwierdzić, ponieważ już z przyzwyczajenia maluję paznokcie najpierw bezbarwnym lakierem, następnie nakładam kolor. Lakier ten stał się moim ulubionym i jak nigdy "wykończyłam' go do końca.

 

 
Vichy Normaderm Krem nawilżający zwalczający niedoskonałości skóry 50 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMoim największym problemem jest błyszcząca skóra twarz, głównie w okolicach czoła, nosa i brody. Kremy po które sięgam, to kremy matujące. Niestety dawały one bardzo słabe efekty, bądź nie dawały ich w ogóle. Większość z nich powodowała świecenie twarzy zaraz po ich nałożeniu na skórę. Pozostałe dawały efekty, lecz w większości przypadków były one bardzo krótkotrwałe. Będąc w pracy musiałam co około 2 godz. przypudrować twarz. Nie wierzyłam, że znajdę krem idealny dla mnie. Dopóki nie trafiłam na krem zwalczający niedoskonałości Vichy. Krem ma poręczne opakowanie. Nie muszę "moczyć w nim" palców, dzięki czemu krem nie dostaje się za paznokcie. Ma bardzo przyjemny i świeży zapach. Krem jak żaden inny szybko wchłania się w skórę nie pozostawiając na niej tłustego filmu. Nadaje się on zarówno do stosowania rano jak i wieczorem. Miałam obawy, że tak jak cała reszta kremów nie poradzi sobie z tłustymi miejscami. Niepotrzebnie, ponieważ krem przez kilka godzin matowił moją twarz. Spodziewałam się, że zacznie się ona świecić, nie spodziewałam się że zacznie się świecić dopiero po około 5 godzinach. Po lekkim przypudrowaniu twarz ponownie była ładnie zmatowiona. Krem jest na tyle lekki, że już po chwili można nakładać na twarz podkład. Puder nie roluje się a na twarzy utrzymuje się przez długi czas. Efekty jakie daje krem są widoczne po kilku dniach jego stosowania. Krem jest wydajny a cena adekwatna do działania.

 

 
Vichy Normaderm Płyn micelarny 200 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altJuż wielokrotnie słyszałam (nawet od kosmetyczki), że zdycydowanie lepsze dla skóry jest oczyszczanie jej płynem micelarnym, niż przy użyciu wody i żelu do mycia. Już wielokrotnie planowałam przetestować ten sposób, jednak zawsze stojąc przed wyborem: kupić żel do twarzy czy też płyn micelarny zdecydowałam się na ten pierwszy, ponieważ jest to sprawdzony sposób. Okazja nadarzyła się, gdy moja mama zakupiła go, jednak nie do końca przypadł on jej do gustu. Już pierwszego dnia zastosowałam go zamiast żelu do mycia twarzy. Podkład schodził bez większych oporów, jedank na problemy natknęłam się podczas demakijażu oczu. Niestety musiałam wylać sporo płynu na wacik, aby dokładnie zmyć tusz i kredkę. Czynność tą musiłam powtórzyć dwukrotnie. Szczerze, nie byłam zadowolona z tego sposobu. Zajął mi zdecydowanie więcej czasu a do tego musiałam wylać bardzo dużo płynu. Do tego twarz lekko się kleiła po jego zastosowaniu. Rano musiałam odczekać dłuższą chwilę, zanim zaczęłam nakładać na twarz podkład. Ostatecznie zdecydowałam się na standardowe mycie twarzy przy użyciu żelu, płyn natomiast stosowałam jako wykończenie (zamiast toniku). Płym skończył mi się niestety dosyć szybko a ja nie zakupiłam kolejnego opakowania.

 

 
Vichy Normaderm Żel głęboko oczyszczający 200ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altOd pewnego czasu zmagam się drobnymi krostkami, które pojawiają się jedynie na czole. Niestety jest ich dosyć sporo a do tego są widoczne. Próbowałam wiele środków z różnymi rezultatami. Po przeczytaniu opinii w inetrnecie skusiłam się na zakup żelu głęboko oczyszczającego Vichy. Internautki wypowiadały się o nim nadzwyczaj dobrze, dlatego też mimo wysokiej ceny postanowiłam go zakupić. Żel ma bardzo przyjemny zapch i gęstą konsystencję, dzięki czemu potrzeba naprawdę niewiele żelu aby umyć nim twarz i szyję. Jedna aplikacja pompki sprawia, że na twarzy tworzy się delikatna piana, która bardzo dobrze myje twarz i oczyszcza ją po całym dniu. Nawet gdy żel dostanie się do oczu nie powoduje pieczenia. Dzięki temu bez problemu mogę zmywać tusz do rzęs. Żel bardzo dobrze radzi sobie również z kosmetykami wodoodpornymi. Skóra po umyciu jest czysta i gładka. Zawsze po umyciu twarzy żelem dla lepszego efektu przemywam ją tonikiem. Zazwyczaj na waciku pozostawało sporo zanieczyszczeń bądź resztki makijażu. Tym razem było zupełnie inaczej. Co prawda wacik był nadal lekko zanieczyszczony, ale nie tak jak po innych żelach. Po stosowaniu żelu przez około 2 miesiące skóra twarzy widocznie się poprawiła. Czoło było widocznie wygładzone a krostki pojawiały się już sporadycznie. To mój ulubiony żel do twarzy i jak narazie nie mam zamiaru zamienić go na inny.

 

 
Vichy Normaderm Tri Activ Preparat oczyszczający 3w1 125 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altVichy preparat oczyszczający do twarzy 3w1 kupiłam zachęcona pozytywną opinią koleżanki. Spodobało mi się połączenie 3 produktów w 1. Mam cerę mieszaną, ze skłonnością do nadmiernego przetłuszczania w okolicach czoła i brody. Gdy pierwszy raz przetestowałam ten produkt, byłam nim zachwycona. Jako krem sprawdził się świetnie. Na zwilżoną twarz nałożyłam produkt, po chwili zmyłam ciepłą wodą. Efekt nawilżenia jest porównywalny do nawilżenia po zastosowaniu standardowego kremu. Podkład nakładany na twarz nie roluje się. Twarz pozostaje matowa przez dłuższą chwilę, czego nie zauważyłam przy standardowych kremach do twarzy. Nawet kremy matujące nie dawały mi takiego efektu, nawet chwilę po ich nałożeniu. Najbardziej podoba mi się efekt jaki daje peeling. Jest on delikatny, ma kremową konsystencję. Wystarczy go lekko wmasować, jak standardowy peeling. Już przy zmywaniu go z twarzy, czuć że skóra jest wyczuwalnie wygładzona. Staję się ona delikatna i przyjemna w dotyku. Peeling wykonuję 3 razy w tygodniu, ponieważ jest on delikatny. Jako maseczka, produkt sprawdza się całkiem dobrze, chociaż miałam do czynienia z lepszymi. Preparat Vichy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Po każdej z trzech metod stosowania skóra pozostaje odświeżona i wygładzona. Mimo iż produkt nie należy do najtańszych, jest to kosmetyk który zawsze gości w mojej łazience.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 4 z 41