Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Strona główna Recenzje Zdrowie i uroda


 
Bielenda Ogórek Limonka Krem matująco normalizujący 50 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMoja twarz, głównie latem strasznie się świeci co niestety nie wygląda dobrze. Próbowałam wielu kremów i produktów, które miały ją chociaż w najmniejszym stopniu zmatowić. W torebce obok pudru w kamieniu noszę bibułki matujące, które ratują moją twarz. W trakcie poszukiwań trafiłam na krem Bielenda Ogórek Limonka. Wcześniej stosowałam toniki i masła do ciała tej firmy. Byłam z nich zadowolona dlatego i tym razem pokładałam wielkie nadzieje w tej firmie. Po zakupie kremu okazało się, że ma ona bardzo przyjemny i świeży zapach. Jego konsystencja jest lekka, dzięki czemu krem bardzo łatwo wchłania się w skórę co cenię sobie głównie rano, gdy nie mam czasu na czekanie do memntu kiedy będę mogła nałożyć na twarz podkład. To jedyne plusy jakie zauważyłam podczas stosowania tego kremu. Zaczynając od początku: gdy krem szybko się wchłonie zabieram się za nakładanie podkładu. Niestety podkład nie nakłada się na twarz już tak dobrze jak krem. Roluje się lub robi na twarzy plamy. Wcześniej nie miałam z tym samym podkładem takich problemów. Ale to najmniejszy problem. Znacznie większym okazało się niemiłosierne świecenie się skóry. Już od momentu nałożenia twarz nie jest zmatowiona. W ciągu dnia było jeszcze gorzej. Nawet bibułki matujące nie dawały sobie rady z takim nadmiarem sebum. Krem stosowałam przez kolejny tydzień z nadzieją, że efekt będzie opóźniony. Niestety nie doczekałam się. Tak więc krem odstawiłam na bok.

 

 
Ziaja Sopot Przeciwzmarszczkowy krem brązujący
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMam bardzo jasną cerę, co przeszkadza mi szczególnie latem. Niestety moja skóra bardzo powoli się opala, dlatego zawsze wyróżniam się na tle koleżanek. Jestem albo bardzo blada, albo czerwona gdyż najwyraźniej moja skóra nie toleruje słońca. Koleżanka poleciła mi krem do twarz Ziaja sopot krem brązujący. Kupiłam go, ponieważ cena była zaskakująco niska jak na tego typu kosmetyki. Osobiście nie przepadam za wszelkiego rodzaju balsamami brązującymi czy też samoopalaczami. Tym bardziej nie lubię eksperymentować z kosmetykami brązującymi do twarzy. Mimo wszystko postanowiłam przetestować ten krem. Wcześniej wykonałam dokładny peeling twarzy, aby krem łatwiej się rozsmarował. Krem ten ma dosyć gęstą konsystencję, która mimo wszystko łatwo rozprowadza się na twarzy. Krem ten ma przyjemny zapach, który niczym nie przypomina zapachu typowego samoopalacza. Nadaje on skórze bardzo ładny delikatny złoty kolor. Jest naturalny i nie wygląda sztucznie. Co najważniejsze krem ten nie robi smug czy też plam na twarzy. Nie zauważyłam aby moje zmarszczki stały się mniej widoczne, ale może dlatego że kremu używam od około 3 tygodni. Według mnie krem jest bardzo dobrym a przede wszystkim tanim produktem.

 

 
Ziaja Blubel Balsam do ciała żurawina poziomka
Wpisany przez Katarzyna G.   

altBalsam do ciała Ziaja żurawina poziomka kupiłam głównie ze względu na piękny zapach. Świeże, owocowe zapachy należą do moich ulubionych. Zazwyczaj są długowyczuwalne na ciele i zawsze kojarzą mi się z latem. Balsam ma duże, wygodne w użyciu opakowanie. Dzięki pompce butelka do końca pozostaje czysta. Balsam Ziaja ma bardzo rzadką konsystencję. Nie lubię zbyt gęstych balsamów, jednak ten jest na tyle "leisty", że trzeba uważać, aby nie wylał się między palcami. Jego dużym plusem jest fakt, że szybko się wchłania. Tak szybko jak balsam się wchłania, tak samo szybko znika efekt nawilżenia. Osoby, które lubią nawilżoną skórę, muszą przygotować się na częste sięganie po balsam. Ziaja świetnie sprawdza się latem. Gdy jest gorąco nie mam ochoty na tłuste produkty, które pod wpływem temperaturu zaczynają spływać z ciała sprawiając, że wszytko zaczyna się kleić. Po nałożeniu tego balsamu czuję się świeżo nawet przy wysokich temperaturach. Ubrania można nakładać już chwilę po zastosowaniu balsamu. Pojemność jest na tyle duża, że balsamu wystarcza na bardzo długo. Jego cena należy do jednej z niższych, dlatego zakup nie spowoduje dużego uszczerbku w domowym budżecie.

 

 
Regenerum Serum regeneracyjne do ust (pomadka) 5 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altRegenerum do ust kupiłam zimą, kiedy to moje usta były suche. Na ustach widoczne były suche skórki, które wyglądały mało estetycznie. Do tego pękały niejednokrotnie przy uśmiechu co niestety było dosyć bolesne. Wcześniej stosowałam różne pomadki i balsamy do ust, które często były skuteczne i zawsze do nich wracałam. Mimo wszystko szybko się nudzę, dlatego co rusz sięgam po coś nowego. W taki oto sposób trafiłam na serum do ust Regenerum. Z wyglądu nie odbiega niczym od standardowych pomadek, ale jak dla mnie jest od większości z nich zdecydowanie lepsze. Serum ma postać sztyftu, który jest dosyć twardy. Mimo wszystko rozsmarowuje się bez żadnych problemów. Usta posmarowane tą pomadką zaczynają się ładnie błyszczeć. Mają bardzo delikatny różowawy kolor. Bardzo długo szukałam błyszczyka, który nadałby moim ustom taki właśnie kolor, aż tu nagle trafiłam na to serum. Kolor ten jest bardzo naturalny, niemal bezbarwny a takiego właśnie bardzo długo szukałam. Co najważniejsze serum to nawilża moje usta na naprawdę długie godziny. Nie muszę po nie sięgać zbyt często. Suche skórki stały się zdycowanie mniej widoczne a po pewnym czasie skóra była na tyle zregenerowana, że nie było ich wcale.

 

 
Regenerum Serum regeneracyjne do rzęs
Wpisany przez Katarzyna G.   

altDługo szykowałam się do zakupu odżywki do rzęs. Te które były polecane i miały przynieść spektakularne efekty były zbyt drogie, inne miały dziwny skład. Koleżanka, która stosowała przeróżne produkty poleciła mi Regenerum jako tani i skuteczny kosmetyk. Rzeczywiście kupiłam go w aptece za około 30 zł. Nie jest to majątek, dlatego też w razie gdy efekty byłyby znikome nie byłoby mi szkoda wyrzuconych pieniędzy. Mam rzadkie rzęsy, których nie zaliczę również do najdłuższych. Podczas demakijażu oczu zawsze kilka wypadnie. Boję się, że kiedyś pozostanę z małą kępką której nie pomogą nawet najlepsze tusze do rzęs. Byłam bardzo ciekawa efektów serum do rzęs Regenerum, dlatego też rozpoczęłam stosowanie jeszcze tego samego dnia. Wiadomo efektów nie zauważyłam nastepnego dnia, ale po około dwóch tygodniach odniosłam wrażenie, że rzęsy są grubsze a napewno nie wypadają w takich ilościach jak wcześniej. Po miesiącu stały się gęstsze. Byłam naprawdę szczęśliwa gdy zauważyłam nowe włoski. Po dwóch miesiącach moje rzęsy wyglądały zdecydowanie lepiej. Co do samego stosowania serum: jest ono łątwe do nałożenia. Przy pomocy jedej końcówki malujemy na powiecę kreskę blisko linii rzęs. Drugą stosujemy jak tusz. Jak dla mnie efekty, które uzyskałam dzięki Regenerum są wystarczjące a za tą cenę nie możemy spodziewać się cudów.

 

 
Regenerum Serum regenerujące do pięt 30 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altZacznę od tego, że nie mam większych problemów ze stopami. Co prawda pięty sąÂ  suche, ale wystarczy zabieg peelingujący i krem zmiękczający i mogę nakładać sandały. Po Regenerum serum do pięt sięgnęłam przy okazji, gdy kupowałam Regenerum do rąk. Szczerze, nie otworzyłam go od razu po zakupie. Krem ten odleżał kilka miesięcy a dokładnie do lata. Tydzień przed wyjazdem na wakacje, zaczęłam przyglądać się piętom i zdecydowanie trzeba było coś z nimi zrobić. Zrobiłam peeling jak zazwyczaj a następnie nałożyłam na suchą skórę Regenerum do pięt. Ma on gęstą konsystencję, dzięki czemu nie trzeba wyciskać dużej ilości. Wystarczy odrobina, żeby pokryć całą piętę. Skóra staję się wyczuwalnie gładsza i bardziej miękka. Całkowicie zniknął biały "nalot" na piętach. Od tego czasu stosuję serum do pięt w miarę regularnie. Minimum raz w tygodniu nakładam je na noc. Nie lubię nakładać go rano, ponieważ chwilę trzeba odczekać aby produkt ten całkowicie się wchłonął. Dzięki temu, że stosuję go regularnie mogę w zdecydowanie większych odstępach wykonywać peelingi a moja skóra pięt nadal wygląda na zadbaną. Nie wiem jak produkt ten sprawdza się w przypadku mocno wysuszonych i spękanych pięt, ale dla mnie jest on w sam raz.

 

 
Regenerum Serum regeneracyjne do paznokci 5 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altOd dłuższego czasu miałam problem z łamliwymi i rozdwajającymi się paznokciami. Aby temu zapobiegać kupowałam odżywki do paznokci, które lekko poprawiały ich wygląd. Gdy pewnego dnia sięgałam po Regenerum serum do rąk, zauważyłam też serum do paznokci. Nie wiedziałam, że Regenerum wydało też taką wersję. Bez większego zastanawiania się wrzuciłam je do koszyka. Tego samego dnia serum do skórek poszło w ruch. Zmyłam lakier z paznokci i lekko je przypiłowałam. Nałożyłam regenerum na paznokcie i skórki i odczekałam aż produkt się wchłonie. Niestety trochę to trwało, zaczęłam więc resztkę serum wsmarowywać. Ostatecznie odpuściłam sobie dalsze czekanie i poszłam spać. Gdy rano się obudziłam zauważyłam piękne paznokcie i nawilżone skórki. Nie spodziewałam się, że efekt będzie wręcz natychmiastowy. Obstawiałam, że będę musiała odczekać kilka tygodni aż efekt będzie widoczny a tu taka niespodzianka. Osobiście podobają mi się moje paznokcie, ale po zastosowaniu Regenerum wyglądają o niebo lepiej. Wszelkie przebarwienia znikają, a końcówki stają się bielsze. Tego dnia nie nakładałam żadnego lakieru, ponieważ szkoda mi było zakrywać tak ładny efekt. Od tego dnia stosuję Regenerum regularnie 2, czasami 3 razy w tygodniu. Paznokcie praktycznie przestały się rozdwajać a gdy już sytuacja taka ma miejsce, dzieje się to naprawdę sporadycznie.

 

 
Regenerum Serum regeneracyjne do włosów 125 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altKtóregoś dnia usłyszałam od koleżanki, że Regenerum jest przereklamowane. Wypowiadała się mianowicie o serum do włosów. Ciężko było mi w to uwierzyć, bo sama wcześniej stosowałam Regenerum do rąk i był to najlepszy produkt dla moich dłoni. Postanowiłam kupić serum do włosów, mimo iż opinia koleżanki nie była zbyt przychylna. Mam włosy bardzo suche, a do tego woda w miejscu w którym mieszkam sprawia, że zamieniają się w siano, którego nie da się rozczesać. Gdy kupiłam Regenerum do włosów miałam szczęście, ponieważ akurat znajdował się w promocji. Serum ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję która łatwo i równomiernie rozprowadza się na włosach. Nie spływa z nich dzięki czemu nie trzeba nakładać dużej warstwy. Serum ładnie pachnie, co umila moment trzymania go na włosach. Już podczas spłukiwania czułam, że włosy są gładkie i o dziwo mogłam przejechać między nimi palcami. Zazwyczaj zatrzymywały się one w połowie i dalej ani rusz. Zapach po spłukaniu Regenerum nadal utrzymywał się na włosach. Rozczesanie włosów nie sprawiło mi żadnego problemu. Nie musiałam ich szarpać i przy okazji wyrywać. Po wysuszeniu były gładkie i miękkie w dotyku. Serum nie obciąża włosów i nie powoduje szybszego przetłuszczania. Nawet gdy na zewnątrz panuje wilgoć, moje włosy nie puszą się.

 

 
Regenerum Serum regeneracyjne do rąk 50 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altW trakcie zimy, skóra moich rąk przechodzi istne katusze. Ciężko mi stwierdzić co jest tego przyczyną, poniewż staram się regularnie nawilżać dłonie kremami do rąk. Nawet latem czy też po każdym myciu rąk, myciu naczyń wsmarowuję w dłonie krem do rąk. Niestety zimą nawet częste smarowanie dłoni nie było w stanie poradzić sobie z suchą skórą. Któregoś dnia zobaczyłam w telewizji reklamę kremu do rąk Regenerum. Nie stosowałam go wcześniej i nie znałam nikogo, kto mógłby powiedzieć coś więcej na temat tego kremu. Mimo wszystko postanowiłam go zakupić. W Super Pharm zapłaciłam za niego około 20 zł. Dość dużo jak na krem do rąk. W momencie, gdy pierwszy raz po niego sięgnęłam miałam bardzo wysuszoną skórę. Było to widoczne gołym okiem. Konsystencja kremu jest mocno gęsta i tego obawiałam się najbardziej. Na początek wycisnęłam niewielką ilość kremu i ku mojemu zdziwieniu ta niewielka ilość wystarczyła na posmarowanie dłoni. Efekt jaki uzyskałam dzięki Regenerum wprowadził mnie w zachwyt. Mimo iż skóra była bardzo sucha, podczas smarowania tym kremem dłoni nie czułam żadnego szczypania. A taki efekt pojawiał się zawsze gdy stosowałam inne kremy. Krem mimo iż gęsty bardzo łatwo się wsmarowuje. Dłonie po nim są gładkie i nawilżone jak nigdy wcześniej. Nie ma mowy o suchych miejscach. Nawet suche miejsca między palcami znikają. Dłonie pozostają nawilżone bardzo długo. Nawet po umyciu dłoni nie muszę sięgać po niego, ponieważ czuję, że nadal są nawilżone. Najważniejsze to to, że krem nie pozostawia tłustej i nieprzyjemnej warstwy. Jestem bardzo zadowolona z tego rezultatu. Przy okazji, gdy byłam w zwykłej aptece, zapytałam o cenę i ku mojemu zdziwieniu była o połowę niższa niż w Super Pharm.

 

 
Yves Rocher Wzmacniająca baza do paznokci
Wpisany przez Katarzyna G.   

altDo tej pory za bazę do paznokci służył mi bezbarwny lakier. Dzięki niemu płytka paznokcia nie barwiła się po pomalowaniu ciemnym lakierem. Mój sposób zauważyła jedna z koleżanek, która uraczyła mnie drobnym prezenten w postaci bazy do paznokci marki Yves Rocher. Z racji tego, że codziennie maluję paznokcie innym kolorem i w głównej mierze są to ciemne lakiery, baza pod lakier była mi niezbędna. Niestety ta, którą otrzymałam od koleżanki była zbyt "wodnista". Pędzelek jest wygodny w użyciu, jednak konsystencja bazy rozlewała się na paznokciu nie przynosząc w zasadzie żadnych efektów. Dlatego też wróciłam do starej metody - bezbarwnego lakieru do paznokci. Kiedy po pewnym czasie nie mogłam go znaleźć, ponownie sięgnęłam po bazę którą otrzymałam w prezencie. I tym razem konsystencja była zupełnia inna niż za pierwszym razem. Była lekko gęsta, przez co nie rozlewała się na poznokciu. Baza wysycha szybciej niż bezbarwny lakier. Chwilę po jej nałożeniu mogłam zabierać się za malowanie paznokci lakierem. Dzięki tej bazie lakier bez problemów zmywa się z paznokci. Wystarczy raz przejechać nasączonym zmywaczem wacikiem. Ciężko mi stwierdzić, czy dzięki niej lakier utrzymuje się dłużej, ponieważ zmywam go najpóźniej po dwóch dniach. Baza niestety bardzo szybko gęstnieje. Pod koniec nie nadawała się już zupełnie do niczego.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 41