Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Strona główna Recenzje Zdrowie i uroda


 
AA My Lipcare Pomadka ochronna Almond
Wpisany przez Katarzyna G.   

altPomadka ochronna to kosmetyk bez którego nie potrafię się obejść, zwłaszcza zimą. Jedno opakowanie niestety nie wystarcza mi na zbyt długo, ponieważ nieustannie sięgam do torebki po pomadkę. Zimą moje usta bardzo szybko stają się suche i szorstkie, dlatego sięgam głównie po produkty głęboko nawilżające. Gdy trafiłam na pomadkę AA, zresztą w bardzo atrakcyjnej cenie, byłam przekonana że trafiłam na bardzo dobry produkt. Niestety moje rozczarowanie było ogromne i rosło z każdym kolejnym jej użyciem. Pomadka co prawda jest tłusta, ale nie oznacza to, że usta są dzięki temu mocno nawilżone. Pozostawia na nich dziwną, lepką maź, która nie chce się wchłonąć. Kolor jaki pozostawia na ustach jest straszny, biel pomieszana z różem. Nie odważyłabym się wyjść z domu nakładając ją wcześniej na usta. Jedynym plusem jaki zauważyłam to jej zapach. Ma naprawdę przyjemny zapach, ale to zbyt mało abym kupiła ją ponownie. Początkowo myślałam, że będę stosować ją wieczorem. Nałożyłam ją przed snem z myślą, że rano po przebudzeniu moje usta będą miękkie i gładkie. Niestety już po 15 minutach zmywałam tą dziwną substancję z ust. To jedna z gorszych pomadek jakie stosowałam do tej pory.

 

 
The Body Shop Pink Grapefruit Peeling do ciała (200.0 ml)
Wpisany przez Katarzyna G.   

altPeeling do ciała Body Shop o zapachu grejpfruta kupiłam w prezencie mojej mamie, która uwielbia tego typu produkty. Tak jak zawsze bywa, pomogłam jej w zużyciu opakowania. Peeling ten kupiłam głównie ze względu na zapach. Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio miałam do czynienia z zapachem tak bardzo przypominającym zapach w rzeczywistości. Zapach peelingu jest świeży i energetyzujący. Drobinki zawarte w produkcie bardzo dobrze ścierają martwy na skórek. Nie są zbyt grube, dzięki czemu nie podrażniają skóry. Wystarczy chwilę okrężnymi ruchami wmasować peeling a następnie spłukać go dużą ilością wody. Skóra pozostaje gładka i miękka. Nie jest przy tym wysuszona, odnoszę wrażnie że jest lekko nawilżona. Po zabiegu tym peelingiem, skóra jest świetnie przygotowana na przyjęcie balsamu, który szybko się wchłania. Peeling stosuję po dwóch dniach od depilacji, głównie po to aby odrasatjące włosy nie wrastały w skórę. Jeśli chodzi o wydajność, niczym nie różni się od peelingów innych marek. Cenowo wypada gorzej niż peeling np. Bielendy a jakością niczym od niego nie odbiega, no chyba że zapachem.

 

 
Shiseido Global Body Care Krem do ciała (200.0 ml)
Wpisany przez Katarzyna G.   

altKrem do ciała Shiseido Global Body Care dostałam w prezencie. Sama nie zdecydowałabym się na kupno tego kremu. Jego cena jest dla mnie zdecydowanie zbyt wysoka. Do tej pory zastanawiałam się czy kremy w tak wysokiej cenie dają lepsze rezultaty niż te dużo tańsze. Opakowanie ma ładne i eleganckie opakowanie, które wyróżnia się na półce wsród tańszych produktów. Przy pierwszym stosowaniu kremu podeszłam do tej czynności bardzo oszczędnie. Starałam się nabierać jak najmniejszą ilość kremu aby starczył mi na dłuższy czas. Mimo tej małej ilości, krem był w stanie pokryć ciało. Ma on typową dla kremu konsystencję, która szybko się wchłania. Jego zapach jest przyjemny a na skórze utrzymuje się przez długie godziny. To co wyróżnia ten krem spośród innych kremów dostępnych na rynku to zdecydowanie jego działanie. Efekt jaki daje jest widoczny i długotrwały. Krem naniesiony wieczorem sprawił, że skóra niemal natychmiast stała się gładka, jędrna i delikatna w dotyku. Rano ku mojemu zdziwieniu efekt ten nadal był wyczuwalny. Krem stosowałam raz dziennie - wieczorem. Ilość ta w zupełności wystarczyła, aby skóra pozostała aksamitnie gładka cały dzień. Niestety gdy zużyłam opakowanie kremu, nie zdecydowałam się na kolejne opakowanie, a to głównie za sprawą ceny.

 

 
The Body Shop Moringa Mleczko do ciała (250.0 ml)
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMleczko do ciała Body Shop kupiłam w promocyjnej cenie. To mój pierwszy raz z produktem tej marki. Stosuję go zaledwie od 2 tygodni, jednak po tak krótkim czasie przekonałam się do niego w stu procentach. Po pierwsze mleczko ma bardzo poręczne opakowanie. Jego aplikacja jest banalnie prosta i szybka. Konsystencja jest mocno leista, ale nie przeszkadza mi to w przypadku tego produktu, ponieważ to właśnie dzięki niej mleczko tak szybko wchłania się w skórę. Często to właśnie mleczka szybko wchłaniające się, równie szybko znikają pozostawiając skórę suchą w dotyku. W tym przypadku jest zupełnie inaczej. Skóra na długo pozostaje nawilżona i aksamitna w dotyku. Mam skórę suchą, którą ciężko jest nawilżyć nawet tymi drogimi balsami. Ten produkt bardzo dobrze sobie z nią radzi. Co prawda zimą nie zdecydowałabym się stosować jedynie to mleczko, ponieważ o tej porze roku potrzebuję głębszego nawilżenia. Natomiast latem nie wyobrażam sobie abym musiała stosować inne mleczko. Stosuję je nawet chwilę przed wyjściem a już po chwili moja skóra wygląda ładnie. Nie wstydzę się jej pokazać z czym wcześniej miałam niejednokrotnie problem.

 

 
Orientana Maska krem do twarzy na noc z żeń szenia koreańskiego 100 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altO masce do twarzy firmy Orientana pierwszy raz dowiedziałam się z internetu. Opis produktu oraz dobre opinie osób, które zdecydowały się na jej kupno przekonały mnie do jej przetestowania. Maska ma zastosowanie 2 produktów w 1. Świetnie sprawdza się jako maska oraz krem na noc. Maseczka ma bardzo przyjemną żelową konsystencję. Wieczorem po oczyszczeniu twarzy nakładam niewielką ilość na skórę. Dzięki konsystencji szybko i łatwo się wchłania. Bardzo podoba mi się fakt, że maseczki nie trzeba zmywać z twarzy. Należy zostawić ją na noc. Najlepiej jest nałożyć ją około godziny przed pójściem spać. W tym czasie maseczka zdecydowanie zdąży się wchłonąć i nie zostanie wtarta w poduszkę. Rano po przebudzeniu skóra jest nawilżona i gładka. Dawno uzyskałam taki efekt, po zastosowaniu jakiejkolwiek maseczki. Nawet po przemyciu i osuszeniu twarzy skóra pozosyaje nadal miękka i nawilżona. Po około tygodniu stosowania skóra wygląda zdecydowanie lepiej. Efekt widoczny jest gołym okiem. Skóra jest odżywiona, wygładzona a kolor jednolity. Moja twarz nigdy nie wyglądała tak dobrze po nałożeniu podkładu. Maseczka jest wydajna. Stosuję ją od około 2 miesięcy i nadal pozostała mi spora ilość w opakowaniu. Maseczka kosztuje około 40 zł. To niewiele jak na krem i maskę w jednym.

 

 
Farmona Fresh Beauty Rytualna sól do kąpieli herbata limonka 600 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altPodczas jednej z moich kolejnych diet trafiłam na sól do kąpieli Farmona herbata limonka. Zgodnie z obietnicami producenta sól wspomaga spalanie zbędnej tkanki tłuszczowej. Oczywiście nie wzięłam tego na poważnie, mimo wszystko kupiłam tą sól. Wsypałam ją do ciepłej wody podczas kąpieli, niestety pianka była minimalna. Kawałki soli są całkiem spore, dlatego też dosyć długo rozpuszczały się w wodzie. Nawet po 20 minutach nadal czułam małe kawałki. Przez to bardzo niewygodnie leżało mi się w wannie. Mimo wszystko muszę przyznać, że kąpiel tą zaliczam do bardziej przyjemnych. A to wszystko za sprawą bardzo przyjemnego zapachu. Myślałam, że będzie on niewyczuwalny. Ku mojemu zaskoczeniu czułam go bardzo długo, nawet na 2 godziny po zakończonej kąpieli. Zapach jest świeży dzięki czemu (tak jak podkreśla producent) usuwa oznaki zmęczenia. Skóra po kąpieli jest miękka i gładka, ale nie wiem czy jest to zasługa soli czy też żelu, którego używam do kąpieli. Jeśli chodzi o efekt spalania tkanki tłuszczowej, ciężko jest mi stwierdzić czy rzeczywiście pomaga w tym procesie. Mimo wszystko kąpiel jest na tyle przyjemna, że po zużycie tego opakowania z pewnością kupię następne.

 

 
Farmona Pantenol Pianka do twarzy i ciała 150 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altNa Pantenol firmy Farmona trafiłam całkowicie przypadkowo. Znajdował się on wówczas w promocji w jednej z drogerii. Jako że zbliżał się mój wyjazd na wakacje musiałam zaopatrzyć się w minimum jedno opakowanie. Zawsze gdy wyjeżdżam w ciepłe kraje biorę ze sobą Pantenol a to ze względu na oparzenia. Bardzo szybko nadarzyła się okazja, aby wypróbować jego działanie. Po całym dniu opalania moja skóra wieczorem była czerwona i piekła mnie niemiłosiernie. Nałożyłam więc grubą warstwę na zaczerwienione miejsca. Ku mojemu zaskoczeniu efekt był zauważalny bardzo szybko. Skóra po przebudzeniu nie piekła mnie, nie była też czerwona. Skóra była miękka i nawilżona jak po bardzo dobrym balsamie. Jedno opakowanie wystarczyło mi na cały pobyt. Gdyby nie Pantenol moje wakacje nie byłyby tak udane :) Po powrocie z urlopu przez dłuższy czas zmagałam się z problemami na twarzy. Dermatolog polecił mi stosowanie pentanolu na noc. Dlatego też kupiłam ponownie to opakowanie. Przez dwa tygodnie codziennego stosowania zauważyłam znaczną poprawę. Pentanol pomaga mi również przy wszelkich zmianach skórnych. Niestety gdy chciałam kupić kolejne opakowanie, miałam spory problem aby je dostać. Pentanol innych marek jest zdecydowanie bardziej dostępny niż ten Farmony.

 

 
Bielenda Biotechnologia Nawilżający płyn micelarny 30 200 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altOd dłuższego czasu stosuję wyłącznie płyny micelarne do zmywania makijażu i oczyszczania twarzy. Staram się nie używać żeli do mycia twarzy, które zbyt mocno ściągały skórę i wzmagały powstawanie krostek. Przetestowałam już wiele płynów micelarnych zarówno tych tańszych jaki i z "wyższej" półki. Jeśli jakich szczególnie przypadł mi do gustu, sięgałam po niego ponownie. Po płyn micelarny Bielenda zdecydowałam się głównie ze względu na cenę. Opakowanie nie przypadło mi do gustu, jest bardzo "pstrokate" a otwarcie opakowania mało wygodne. Łatwo można przesadzić z przelaniem płynu na wacik. Zapach płynu jest bardzo przyjemny - delikatny i świeży. Płyn z łatwością zmywa całodzienny makijaż - zarówno podkład jak i kosmetyki do oczu. Nieco gorzej płyn ten radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi. Co prawda zmywa go, jednak potrzebna jest do tego większa ilość. Płyn idealnie radzi sobie rano. Skóra nie nie jest ściągnięta. Jest odświeżona a makijaż łatwo rozprowadza się na twarzy. Płyn jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie wystarczyło mi na prawie dwa miesiące przy codziennym stosowaniu. Płyn za tą cenę jest zdecydowanie dobrym zakupem.

 

 
Bielenda Aromasensation Afrodyzjak Olejek do kąpieli piżmo jaśmin 400 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMogłabym godzinami leżeć w wannie, tym bardziej jeśli do kąpieli zastosuję płyny lub inne specyfiki do kąpieli. Mam wiele płynów o różnych działaniach i zapachach. Olejek do kąpieli piżmo jaśmin kupiłam jedynie ze względu na piękny zapach. Nie miałam wcześniej do czynienia z olejkami tej marki, dlatego nie wiedziałam jakich efektów mam się spodziewać. Po wlaniu niewielkiej ilości płynu do kąpieli niestety nic się nie wydarzyło. Musiałam dolać sporą porcję do wody aby powstała delikatna piana. Niestety nie nacieszyłam się nią zbyt długo, ponieważ już po kilku minutach niewiele po niej zostało. Jeśli chodzi o zapach, ten czuć było naprawdę intensywnie w całej łazience. Niestety i zapach nie był długotrwały. Wychodząc z łazienki wyczuwałam go minimalnie. Na skórze utrzymywał się na szczęście dłużej niż w powietrzu. Niestety nie zauważyłam również znacznego nawilżenia skóry. Co prawda nie była ona wysuszona, jednak olejki ktore do tej pory stosowałam dawały zdecydowanie lepsze efekty. Używanie olejku jako środka do kąpieli było mało opłacalne, dlatego zaczęłam stosować go jako żel pod prysznic. Nadal jedyne co zapadło mi w pamięci to zapach. Poza tym olejek niczym nie odbiega od innych żeli pod prysznic.

 

 
Bielenda Orzech Bursztyn Mus brązujący do ciała 200 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altPo mus Brązujący Bielenda orzech bursztyn sięgnęłam krótko przed wakacjami. Niestety nie mam ciemnej karnacji. Moja skóra jest bardzo jasna co przeszkadza mi zwłaszcza latem. Gdy nakładam krótkie spodenki czy spódnicę moje nogi nie wyglądają ładnie. Nawet gdy wystawiam je na słońce na długie godziny nadal nie widzę opalenizny. Postanowiłam sięgnąć po krem, który przyśpieszy ten efekt. Mus do ciała Bielenda poleciła mi koleżanka, która stosuje go od dłuższego czasu. Cena musu jest bardzo przystpna, kupiłam go za niecałe 20 zł. Mus ma duże opakowanie, które stosuję od około miesiąca i pozostało mi go jeszcze dosyć sporo. Ma bardzo przyjemną konsystencję, która wchłania się szybciej niż inne kremy tego typu, które do tej pory stosowałam. Do tego nie ma tego brzydkiego zapachu samoopalacza. Kolor jaki pozostaje po wsmarowaniu musu jest bardzo naturalny ma brązowo złoty kolor - zdecydowanie nie nadaje on koloru marchewki. Mus nie robi plam na kolanach i łokciach. Nogi już po pierwszym użyciu wyglądają jak po dłuższym opalaniu. Mus zawiera w składzie małe drobinki, które bardzo ładnie mienią się na skórze. Podczas mycia schodzi równomiernie.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 41