Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Strona główna Recenzje


Recenzje
 
Rimmel Extra Super Lash Waterproof Tusz do rzęs 001 black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Długo zastanawiałam się, jaki tusz wybrać. Oglądałam w drogerii różne produkty, czytałam co oferują producencie. W końcu ostatecznie zdecydowałam się na tusz do rzęs firmy Rimmel Extra Super Lash Waterproof w kolorze czarnym. Chyba im dłużej się zastanawiałam, tym gorszego wyboru dokonałam. Niestety doszukałam się zaledwie dwóch pozytywnych cech. A mianowicie faktycznie tusz ładnie rozczesuje rzęsy. Nie są one posklejane, tylko ładnie równo rozdzielone. Mam na myśli zarówno dolną, jak i górną powiekę. Poza tym tusz Rimmel Extra Super Lash Waterproof jest łatwo dostępny w większości drogerii. No i na tym koniec. Poza tym tusz rozczarował mnie pod każdym względem. Przede wszystkim zupełnie nie jest wodoodporny. Kiedy jest wilgotno na dworze tusz skrapla się na rzęsach i podczas mrugania – co jest naturalne, skapuje na policzki. To wygląda po prostu strasznie. Tusz ma okropny zapach, zupełnie mi nie pasuje. Na szczęście czuć go jedynie w trakcie aplikacji. Szczoteczka, która jest po prostu zwykłą szczoteczką, zupełnie nie zachwyca. Uważam, że tusz ma niepraktyczne opakowanie. Produkt osadza się przy gwincie i co jakiś czas trzeba czyścić całe opakowanie, bo inaczej nie można dokręcić opakowania, żeby było szczelne, a przez to tusz szybciej wysycha. Jestem przekonana, że w tej cenie można kupić tusz o dużo wyższej jakości. Więcej nie sięgnę już po ten produkt, a zanim kupię coś nowego poczytam inne opinie.

 

 
Rimmel Extra Super Lash WOW Tusz do rzęs nr 003 black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Potrzebowałam szybko tuszu do rzęs. Wpadłam do drogerii i szybko chwyciłam czarną maskarę, nie przykładając wielkiej uwagi, co kupuję. Za chwilę zamykali, a bardzo pilnie jej potrzebowałam. Szybki zakup miło mnie zaskoczył. Tusz dobrze trzyma się przez cały dzień. W ciągu dnia nie robię poprawek, zadowalający efekt się utrzymuje. Na co dzień nakładam jedną warstwę tuszu. Taki zabieg daje bardzo naturalny efekt, który mi się podoba. Jednak, jeśli ktoś oczekiwał efektu WOW to raczej go nie znajdzie stosując ten produkt. Nałożenie nawet kilku warstw nie skutkuje maksymalnym pogrubieniem. Jednak też nie takie było moje oczekiwanie. Podoba mi się również kolor tuszu, czerń jest głęboka i ładnie prezentuje się na oku. Tusz ma dobrą konsystencję. Szczoteczka chłonie idealną ilość tuszu, aby pomalować rzęsy. Tusz nie osadza się na szczoteczce i nie trzeba jej dodatkowo czyścić. Poza tym szczoteczka jest wygodna w użyciu i dobrze rozczesuje rzęsy, które nie są posklejane. Nie ma potrzeby używanie dodatkowej szczoteczki, w celu rozczesania rzęs. Tusz się nie osypuje, cały dzień pozostaje na rzęsach. To duży plus. Tusz jest delikatny dla oczu, nie podrażnia ich. Rimmel Extra Super Lash WOW to produkt wydajny. Mam go już od trzech miesięcy i nadal jest w opakowaniu, konsystencja nie uległa, w tym czasie, zmianie. Plusem jest jeszcze cena produktu. Koszt jednego opakowania to ok. 20 zł i jest adekwatna do jakości.

 

 
Rimmel Stay Matte Pressed Powder Puder 003 peach glow 14 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Puder w kamieniu to niezbędna część mojego codziennego makijażu. Poza tym, że nakładam go rano, jest mi również niezbędny na poprawki w ciągu dnia. Jedno opakowanie starcza mi zazwyczaj na 1-2 miesiące, dlatego często eksperymentuje z nowościami. Takie działanie ma swoje ryzyko, czasem jestem mocno niezadowolona z zakupu. Jednak czasem uda mi się trafić na prawdziwą perełkę, dlatego kombinuję. Ostatni mój zakup to puder w kamieniu Rimmel Stay Matte Pressed Powder. Mam co do niego mieszane uczucia. Puder ma tyle samo plusów co minusów. Puder fajnie się nakłada, dobrze się rozprowadza. Na twarzy nie pozostają ciemniejsze smugi. Dobrze się rozprowadza zarówno gąbeczką, jak i pędzelkiem. Na pędzlu nie pozostają grudki. Kolor ładnie dopasowuje się do odcienia cery. Nie odcina się przy szyi i wygląda dość naturalnie. Puder przede wszystkim matuje, a to dla mnie jest w ogóle podstawa działania pudru w kamieniu. Puder ma bardzo dobrą cenę. Zazwyczaj kosztuje poniżej 20 zł. Niestety, jak już wspomniałam, puder ma też swoje wady. Niezbędne są poprawki w ciągu dnia i to już po około trzech godzinach. Dużą jego wadą jest to, że się osypuje i można go znaleźć również na bluzkach, golfach i kołnierzykach. Co prawda nie ma problemu ze spraniem plam, jednak puder powinien zostać na twarzy. Jeśli ktoś ma cerę problemową konieczne jest użycie korektora, puder nie matuje niedoskonałości. Na razie mam jeszcze pierwsze opakowanie, ale raczej będę szukać czegoś nowego i tego już nie kupię.

 

 
Rimmel GlamEyes Quad Cienie do powiek nr 016 urban flower 4,2 g
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Stosuję cienie na codzień, jednak do tej pory nie stosowałam cieni z firmy Rimmel. Zaczęłam je używać przypadkiem, dostałam je w gratisie, były dołączone do podkładu. Trafiło mi się bardzo dobrze, bo cienie były akurat w moich kolorach, dlatego też się skusiłam. Ogólnie jestem z nich zadowolona. Nie raz trafiłam na coś gorszego, jednak nie jest to ideał, którego szukam. Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów. Odcienie idealnie do siebie pasują, dobrze się komponują i z ich połączenia łatwo zrobić efektowny makijaż. Cienie są dość trwałe, nie osypują się zbytnio. Wiadomo po kilku godzinach (8-9) należałoby już nanieść pewne poprawki. Jednak dla mnie taka trwałość jest ok. cienie nie wymagają stosowania bazy. A to dobrze, można uniknąć kolejnego wydatku. Podoba mi się również lekki połysk. Spokojnie można stosować je na co dzień, połysk jest subtelny i delikatny. Jak później już się zorientowała cienie są łatwo dostępne, niemalże w każdej popularnej drogerii, a nawet w moim osiedlowym sklepiku i to w niższej cenie. Niestety cena regularna jest dość wysoka. Jak na cienie w gratisie są ok, jednak 25 zł za taką jakość to dość marne połączenie. Niestety trzeba włożyć trochę pracy, aby nałożyć cienie równo, dość ciężko się je „rozmazuje”. Poza tym dość trudno jest połączyć kolory, dla mało wprawnej osoby, może to stanowić problem. Zatem krótko podsumowując, nie są to cienie pozbawione wad. Jednak, jeśli ktoś chce stosować je na co dzień, polecam!

 

 
Rimmel Match Perfection Podkład nr 303 true nude 30 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Podkład to moja codzienność. Używam często, dlatego też często kupuję i często mogę wypróbować jakieś nowości. Mój ostatni zakup to podkład firmy Rimmel Match Perfection. Stosuje go już od kilku tygodni i mogę stwierdzić, że ma tyle samo plusów, co minusów. Bardzo podoba mi się kolor, który wybrałam. Doskonale pasuje do mojej cery. Po nałożeniu koloryt jest bardzo ładnie wyrównany, skóra wydaje się być gładka. Bardzo dobrze kryje zaczerwienienia, plamki i różne przebarwienia. Kryje nawet wypryski, z którymi niestety się od lat bezskutecznie borykam. Skóra naprawdę wygląda świeżo, zdrowo i jest naturalnie rozświetlona. Mimo mocnego krycia nie zauważyłam efektu maski. Podkład dostosowuje się do cery i wygląda bardzo naturalnie. Co ważne podkład jest delikatny, nie podrażnia, nic nie swędzi, ani nie jest przyczyną dla nowych niedoskonałości. Konsystencja jest trochę tłusta i niezbędne jest użycie pudru w kamieniu, aby nos się nie świecił. Podkład wyraźnie rozświetla, a ten efekt nie każdemu może przypaść do gustu. Podkład, mimo, że kryje zaczerwienienia, nie kryje piegów, a ja chciałabym je ukryć. Niestety podkład zbiera się w miejscach, gdzie powstają drobne zmarszczki. Przez to je podkreśla i uwydatnia. Jeśli chodzi o opakowanie, to nigdy nie byłam zwolenniczką szklanych buteleczek. Łatwo jest ją rozbić na łazienkowych płytkach. W ogóle ta konkretna buteleczka jest mało poręczna, nie pasuje do ręki. Podkład osadza się na ściankach i nie widać ile produktu zostało jeszcze w opakowaniu.

 

 
Rimmel Wake Me Up Podkład 400 natural beige 30 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Raczej nie stosuję podkładu codziennie. Moja cera dobrze wygląda, używam podkładu Rimmel Wake Me Up od czasu do czasu, dla poprawy kolorytu i lekkiego rozświetlenia. W takiej funkcji podkład Rimmel Wake Me Up sprawdza się prawie idealnie. Aplikacja jest bardzo prosta. Nawet osoba mało wprawna, jak ja, doskonale sobie z tym poradzi. Podkład łatwo się rozprowadza. Na twarzy nie pozostawia smug. Cera jest dobrze nawilżona, podkład nie wysusza i nie podkreśla zadartych skórek. Podoba mi się, że podkład nadaje naturalny efekt. Nie tworzy maski, jedynie wyrównuje koloryt i lekko rozświetla. Czyli taki efekt, którego właśnie potrzebuje. Podkład ma bardzo długi termin przydatności do użycia, nawet po otwarciu opakowania. To jest dla mnie bardzo ważne, bo, jak już wspomniałam, nie stosuje podkładu codziennie i jedno opakowanie starcza mi na ponad rok. Poza tym ta seria podkładów ma dość ciemnie kolory i najjaśniejszy podkład mogę stosować, tylko kiedy moja skóra jest opalona. Podkład ma fajne opakowanie, bardzo higieniczne. Opakowanie nie brudzi się i wygląda estetycznie przez długi czas. Podkład ładnie pachnie. Nie czuć go na skórze, jednak pod czas aplikacji czuć przyjemną woń. Podkład jest lekki i nie zapycha porów. Rimmel Wake Me Up jest bardzo wydajny. Jedno naciśnięcie daje tyle podkładu, że wystarcza na całą twarz i szyję. Stosowanie podkładu Wake Me Up wymaga jednak użycia pudru w kamieniu. Czasem potrzebne są też poprawki w ciągu dnia.

 

 
Rimmel Volume Flash X10 Curved Tusz do rzęs brush black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Moje naturalne rzęsy są proste jak druty. Próbowałam już wielu różnych produktów, ale żaden do tej pory nie spełnił moich oczekiwań w 100%. Jakiś czas temu zaczęłam stosować tusz do rzęs Rimmel Volume Flash X10 Curved w kolorze czarnym. Kupiłam go zupełnie przypadkiem, oczywiście do zakupu skusiła mnie promocyjna cena. Ogólnie jestem z niego zadowolona, jednak znalazłam też kilka minusów. Zacznę jednak opisywanie od cech pozytywnych. Podoba mi się efekt podkręcenia. Moje proste rzęsy w końcu są uniesione i ładnie podkręcone, bez stosowania zalotki. Na co dzień stosuję jedną warstwę tuszu, jednak na wieczór lub specjalną okazję, spokojnie można nałożyć dwie warstwy. Oko jest wtedy ładnie podkreślone, a tusz nadal dobrze się zachowuje, a rzęsy pozostają nieposklejane. To jest dla mnie ważne, szczoteczka na tyle dobrze rozczesuje rzęsy, że nie ma potrzeby rozczesywania ich dodatkową szczoteczką. Tusz łatwo jest usunąć. Mleczko łatwo usuwa dokładnie cały tusz, bez zbędnego pocierania. Mimo, że łatwo je usunąć mleczkiem, tusz w ciągu dnia nie rozmazuje się. Zauważyłam, że lekko się osypuje i czasem muszę trochę poprawić. Mimo to, nie musze w ciągu dnia nakładać kolejnych warstw tuszu. Poza tym tusz ma dobrą cenę, w promocji można go kupić zdecydowanie poniżej 20 zł. Jedno opakowanie wystarcza mi na 4 miesiące. Zatem raz na taki czas nie jest to duży wydatek. Mimo, że ogólnie jestem zadowolona, za jakiś czas pewnie poszukam innego produktu.

 

 
Rimmel Volume Flash The Max Bold Curves Tusz do rzęs pogrubiający nr 001 black 8 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Kupiłam tusz do rzęs pogrubiający Rimmel Volume Flash The Max Bold Curves, ponieważ spodobało mi się opakowanie. Jest bardzo ładne, w zielonym kolorze (tusz jest na szczęście czarnyJw sklepie podobała mi się również szczoteczka, lekko zakrzywiona. Niestety ona okazała się słabą stroną tego produktu.  Nabiera zdecydowanie zbyt dużą ilość tuszu, którą później ciężko rozprowadzić na małej powierzchni rzęs. Za pierwszym razem, kiedy nałożyłam drugą warstwę tuszu, wyglądałam okropnie. Szybko ją usunęłam i musiałam robić makijaż oczu od nowa. Rzęsy są posklejane i ciężko je rozczesać nawet szczoteczką. Tusz faktycznie pogrubia rzęsy, ale niestety jednocześnie je skleja, co wygląda bardzo nieestetycznie. Tusz ma bardzo nieprzyjemny zapach. Strasznie mnie drażni i uniemożliwia jego stosowanie. Konsystencja jest bardzo gęsta, przez to też osadza się na opakowaniu, które szybko się pobrudziło i wygląda bardzo brzydko. Poza tym tusz osadza się na szczoteczce, którą co jakiś czas trzeba oczyścić. Tusz ma jednak mocny czarny kolor i wyraźnie podkreśla oko. Poza tym tusz Volume Flash The Max Bold Curves jest bardzo nietrwały. Już po kilku godzinach nie ma go na rzęsach, za to można go odnaleźć na policzkach, bo cały się osypuje. Aby zachować efekt kilka razy w ciągu dnia trzeba powtórzyć aplikację. Zawiodłam się na tuszu firmy Rimmel. Na pewno już nie kupię więcej tej maskary, a może nawet w ogóle zrezygnuję z tuszów tej firmy.

 

 
Rimmel Lash Accelerator Endless Tusz do rzęs nr 003 extreme black 10 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Niestety, ale w ostatnim czasie moje rzęsy stały sie krótkie i naturalnie jasne. Szukałam tuszu, który pomoże mi je wydłużyć i nada im ładnego, czarnego koloru. Wydawało mi się, że produkt, tusz do rzęs Rimmel Lash Accelerator Endless w kolorze extreme black, spełni moje oczekiwania. Zakupiłam go zatem, w popularnej drogerii, za niezbyt duże pieniądze. Kolor okazał się być faktycznie bardzo dobry. Głęboka czerń ładnie podkreśla oko. Niestety cena i kolor to już chyba wszystkie plusy tuszu firmy Rimmel Lash Accelerator Endless. Konsystencja tuszu jest bardzo, ale to bardzo rzadka. Trudno się ją nakłada. Tusz odbija się nad i pod powieką w trakcie aplikacji. Tusz potrzebuje kilku minut, żeby zaschnąć. To bardzo długo i łatwo jest zniszczyć, zrobiony już makijaż. Poza tym nawet jak zaschnie, łatwo jest go rozmazać. Myślę, że to właśnie kwestia bardzo rzadkiej konsystencji. Efekt wydłużenia jest bardzo słaby. Nie różni się od efektów, jaki dają zwykłe tusze. Poza tym w tuszu robią się grudki, które widoczne są później na rzęsach. Efekt jest lepszy przy zastosowaniu bazy do rzęs, jednak nie o to chodzi, aby stosować dwa produkty. Niestety rzęsy są również posklejane i trzeba użyć dodatkowej szczoteczki, aby je rozdzielić. Niestety tusz się osypuje i po kilku godzinach nie ma śladu, że rzęsy w ogóle były malowane. Niestety nie zużyłam opakowania do końca, tusz wylądował w koszu na śmieci. Zawiodłam się i nikomu nie polecam.

 

 
Rimmel BB Cream Podkład 9w1
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Krem Rimmel BB Cream Podkład 9w1 kupiłam w rossmanie w całkiem fajnej promocji. Wcześniej nie stosowałam kremów typu BB, a promocja była tak kusząca, że postanowiłam wypróbować. Niestety okazało się, ze krem zupełnie nie spełnia moich oczekiwań i nie mogę doszukać się jego plusów. Przede wszystkim krem bardzo ciężko jest równomiernie rozprowadzić na skórze. Krem pozostawia okropne smugi, które są bardzo widoczne. Poza tym kolor. Do mojej cery kupiłam najjaśniejszy, jaki był tylko dostępny. Niestety okazało się, że ten najjaśniejszy jest dla mnie zdecydowanie za ciemny. Poza tym jego kolor wpada w pomarańcz i sprawia, że twarz po nałożeniu kremu jest pomarańczowa. Taki efekt wygląda fatalnie. Krem nie utrzymuje się długo, efekt widoczny jest tylko parę godzin. Później po prostu znika. Niestety konieczne jest jednoczesne stosowanie pudru w kamieniu. Sam krem zupełnie nie matuje, a twarz nawet mocniej się świeci. Krem zupełnie nie kryje niedoskonałości, nawet nie można powiedzieć, że wyrównuje koloryt. Poza tym nie zauważyłam efektu nawilżania. Wręcz przeciwnie, moja skóra szybko stała się wysuszona, a miejsca chorobowo zmienione, zamiast zatuszowane, zostały tylko mocniej podkreślone. Poza tym krem brudzi ubranie i wszystko dookoła. Jestem bardzo niezadowolona. Krem wylądował w koszu, nawet nie zużyłam opakowania do końca. Niestety niska cena to w tym przypadku też bardzo niska jakość. Nie polecam.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 38