Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Wyszukiwarka

Facebook



Komentarze

Polecamy również

Strona główna Recenzje


Recenzje
 
Orientana Maska krem do twarzy na noc z żeń szenia koreańskiego 100 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altO masce do twarzy firmy Orientana pierwszy raz dowiedziałam się z internetu. Opis produktu oraz dobre opinie osób, które zdecydowały się na jej kupno przekonały mnie do jej przetestowania. Maska ma zastosowanie 2 produktów w 1. Świetnie sprawdza się jako maska oraz krem na noc. Maseczka ma bardzo przyjemną żelową konsystencję. Wieczorem po oczyszczeniu twarzy nakładam niewielką ilość na skórę. Dzięki konsystencji szybko i łatwo się wchłania. Bardzo podoba mi się fakt, że maseczki nie trzeba zmywać z twarzy. Należy zostawić ją na noc. Najlepiej jest nałożyć ją około godziny przed pójściem spać. W tym czasie maseczka zdecydowanie zdąży się wchłonąć i nie zostanie wtarta w poduszkę. Rano po przebudzeniu skóra jest nawilżona i gładka. Dawno uzyskałam taki efekt, po zastosowaniu jakiejkolwiek maseczki. Nawet po przemyciu i osuszeniu twarzy skóra pozosyaje nadal miękka i nawilżona. Po około tygodniu stosowania skóra wygląda zdecydowanie lepiej. Efekt widoczny jest gołym okiem. Skóra jest odżywiona, wygładzona a kolor jednolity. Moja twarz nigdy nie wyglądała tak dobrze po nałożeniu podkładu. Maseczka jest wydajna. Stosuję ją od około 2 miesięcy i nadal pozostała mi spora ilość w opakowaniu. Maseczka kosztuje około 40 zł. To niewiele jak na krem i maskę w jednym.

 

 
Farmona Fresh Beauty Rytualna sól do kąpieli herbata limonka 600 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altPodczas jednej z moich kolejnych diet trafiłam na sól do kąpieli Farmona herbata limonka. Zgodnie z obietnicami producenta sól wspomaga spalanie zbędnej tkanki tłuszczowej. Oczywiście nie wzięłam tego na poważnie, mimo wszystko kupiłam tą sól. Wsypałam ją do ciepłej wody podczas kąpieli, niestety pianka była minimalna. Kawałki soli są całkiem spore, dlatego też dosyć długo rozpuszczały się w wodzie. Nawet po 20 minutach nadal czułam małe kawałki. Przez to bardzo niewygodnie leżało mi się w wannie. Mimo wszystko muszę przyznać, że kąpiel tą zaliczam do bardziej przyjemnych. A to wszystko za sprawą bardzo przyjemnego zapachu. Myślałam, że będzie on niewyczuwalny. Ku mojemu zaskoczeniu czułam go bardzo długo, nawet na 2 godziny po zakończonej kąpieli. Zapach jest świeży dzięki czemu (tak jak podkreśla producent) usuwa oznaki zmęczenia. Skóra po kąpieli jest miękka i gładka, ale nie wiem czy jest to zasługa soli czy też żelu, którego używam do kąpieli. Jeśli chodzi o efekt spalania tkanki tłuszczowej, ciężko jest mi stwierdzić czy rzeczywiście pomaga w tym procesie. Mimo wszystko kąpiel jest na tyle przyjemna, że po zużycie tego opakowania z pewnością kupię następne.

 

 
Farmona Pantenol Pianka do twarzy i ciała 150 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altNa Pantenol firmy Farmona trafiłam całkowicie przypadkowo. Znajdował się on wówczas w promocji w jednej z drogerii. Jako że zbliżał się mój wyjazd na wakacje musiałam zaopatrzyć się w minimum jedno opakowanie. Zawsze gdy wyjeżdżam w ciepłe kraje biorę ze sobą Pantenol a to ze względu na oparzenia. Bardzo szybko nadarzyła się okazja, aby wypróbować jego działanie. Po całym dniu opalania moja skóra wieczorem była czerwona i piekła mnie niemiłosiernie. Nałożyłam więc grubą warstwę na zaczerwienione miejsca. Ku mojemu zaskoczeniu efekt był zauważalny bardzo szybko. Skóra po przebudzeniu nie piekła mnie, nie była też czerwona. Skóra była miękka i nawilżona jak po bardzo dobrym balsamie. Jedno opakowanie wystarczyło mi na cały pobyt. Gdyby nie Pantenol moje wakacje nie byłyby tak udane :) Po powrocie z urlopu przez dłuższy czas zmagałam się z problemami na twarzy. Dermatolog polecił mi stosowanie pentanolu na noc. Dlatego też kupiłam ponownie to opakowanie. Przez dwa tygodnie codziennego stosowania zauważyłam znaczną poprawę. Pentanol pomaga mi również przy wszelkich zmianach skórnych. Niestety gdy chciałam kupić kolejne opakowanie, miałam spory problem aby je dostać. Pentanol innych marek jest zdecydowanie bardziej dostępny niż ten Farmony.

 

 
Bielenda Biotechnologia Nawilżający płyn micelarny 30 200 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altOd dłuższego czasu stosuję wyłącznie płyny micelarne do zmywania makijażu i oczyszczania twarzy. Staram się nie używać żeli do mycia twarzy, które zbyt mocno ściągały skórę i wzmagały powstawanie krostek. Przetestowałam już wiele płynów micelarnych zarówno tych tańszych jaki i z "wyższej" półki. Jeśli jakich szczególnie przypadł mi do gustu, sięgałam po niego ponownie. Po płyn micelarny Bielenda zdecydowałam się głównie ze względu na cenę. Opakowanie nie przypadło mi do gustu, jest bardzo "pstrokate" a otwarcie opakowania mało wygodne. Łatwo można przesadzić z przelaniem płynu na wacik. Zapach płynu jest bardzo przyjemny - delikatny i świeży. Płyn z łatwością zmywa całodzienny makijaż - zarówno podkład jak i kosmetyki do oczu. Nieco gorzej płyn ten radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi. Co prawda zmywa go, jednak potrzebna jest do tego większa ilość. Płyn idealnie radzi sobie rano. Skóra nie nie jest ściągnięta. Jest odświeżona a makijaż łatwo rozprowadza się na twarzy. Płyn jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie wystarczyło mi na prawie dwa miesiące przy codziennym stosowaniu. Płyn za tą cenę jest zdecydowanie dobrym zakupem.

 

 
Bielenda Aromasensation Afrodyzjak Olejek do kąpieli piżmo jaśmin 400 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMogłabym godzinami leżeć w wannie, tym bardziej jeśli do kąpieli zastosuję płyny lub inne specyfiki do kąpieli. Mam wiele płynów o różnych działaniach i zapachach. Olejek do kąpieli piżmo jaśmin kupiłam jedynie ze względu na piękny zapach. Nie miałam wcześniej do czynienia z olejkami tej marki, dlatego nie wiedziałam jakich efektów mam się spodziewać. Po wlaniu niewielkiej ilości płynu do kąpieli niestety nic się nie wydarzyło. Musiałam dolać sporą porcję do wody aby powstała delikatna piana. Niestety nie nacieszyłam się nią zbyt długo, ponieważ już po kilku minutach niewiele po niej zostało. Jeśli chodzi o zapach, ten czuć było naprawdę intensywnie w całej łazience. Niestety i zapach nie był długotrwały. Wychodząc z łazienki wyczuwałam go minimalnie. Na skórze utrzymywał się na szczęście dłużej niż w powietrzu. Niestety nie zauważyłam również znacznego nawilżenia skóry. Co prawda nie była ona wysuszona, jednak olejki ktore do tej pory stosowałam dawały zdecydowanie lepsze efekty. Używanie olejku jako środka do kąpieli było mało opłacalne, dlatego zaczęłam stosować go jako żel pod prysznic. Nadal jedyne co zapadło mi w pamięci to zapach. Poza tym olejek niczym nie odbiega od innych żeli pod prysznic.

 

 
Bielenda Orzech Bursztyn Mus brązujący do ciała 200 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altPo mus Brązujący Bielenda orzech bursztyn sięgnęłam krótko przed wakacjami. Niestety nie mam ciemnej karnacji. Moja skóra jest bardzo jasna co przeszkadza mi zwłaszcza latem. Gdy nakładam krótkie spodenki czy spódnicę moje nogi nie wyglądają ładnie. Nawet gdy wystawiam je na słońce na długie godziny nadal nie widzę opalenizny. Postanowiłam sięgnąć po krem, który przyśpieszy ten efekt. Mus do ciała Bielenda poleciła mi koleżanka, która stosuje go od dłuższego czasu. Cena musu jest bardzo przystpna, kupiłam go za niecałe 20 zł. Mus ma duże opakowanie, które stosuję od około miesiąca i pozostało mi go jeszcze dosyć sporo. Ma bardzo przyjemną konsystencję, która wchłania się szybciej niż inne kremy tego typu, które do tej pory stosowałam. Do tego nie ma tego brzydkiego zapachu samoopalacza. Kolor jaki pozostaje po wsmarowaniu musu jest bardzo naturalny ma brązowo złoty kolor - zdecydowanie nie nadaje on koloru marchewki. Mus nie robi plam na kolanach i łokciach. Nogi już po pierwszym użyciu wyglądają jak po dłuższym opalaniu. Mus zawiera w składzie małe drobinki, które bardzo ładnie mienią się na skórze. Podczas mycia schodzi równomiernie.

 

 
Bielenda Ogórek Limonka Krem matująco normalizujący 50 ml
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMoja twarz, głównie latem strasznie się świeci co niestety nie wygląda dobrze. Próbowałam wielu kremów i produktów, które miały ją chociaż w najmniejszym stopniu zmatowić. W torebce obok pudru w kamieniu noszę bibułki matujące, które ratują moją twarz. W trakcie poszukiwań trafiłam na krem Bielenda Ogórek Limonka. Wcześniej stosowałam toniki i masła do ciała tej firmy. Byłam z nich zadowolona dlatego i tym razem pokładałam wielkie nadzieje w tej firmie. Po zakupie kremu okazało się, że ma ona bardzo przyjemny i świeży zapach. Jego konsystencja jest lekka, dzięki czemu krem bardzo łatwo wchłania się w skórę co cenię sobie głównie rano, gdy nie mam czasu na czekanie do memntu kiedy będę mogła nałożyć na twarz podkład. To jedyne plusy jakie zauważyłam podczas stosowania tego kremu. Zaczynając od początku: gdy krem szybko się wchłonie zabieram się za nakładanie podkładu. Niestety podkład nie nakłada się na twarz już tak dobrze jak krem. Roluje się lub robi na twarzy plamy. Wcześniej nie miałam z tym samym podkładem takich problemów. Ale to najmniejszy problem. Znacznie większym okazało się niemiłosierne świecenie się skóry. Już od momentu nałożenia twarz nie jest zmatowiona. W ciągu dnia było jeszcze gorzej. Nawet bibułki matujące nie dawały sobie rady z takim nadmiarem sebum. Krem stosowałam przez kolejny tydzień z nadzieją, że efekt będzie opóźniony. Niestety nie doczekałam się. Tak więc krem odstawiłam na bok.

 

 
Ziaja Sopot Przeciwzmarszczkowy krem brązujący
Wpisany przez Katarzyna G.   

altMam bardzo jasną cerę, co przeszkadza mi szczególnie latem. Niestety moja skóra bardzo powoli się opala, dlatego zawsze wyróżniam się na tle koleżanek. Jestem albo bardzo blada, albo czerwona gdyż najwyraźniej moja skóra nie toleruje słońca. Koleżanka poleciła mi krem do twarz Ziaja sopot krem brązujący. Kupiłam go, ponieważ cena była zaskakująco niska jak na tego typu kosmetyki. Osobiście nie przepadam za wszelkiego rodzaju balsamami brązującymi czy też samoopalaczami. Tym bardziej nie lubię eksperymentować z kosmetykami brązującymi do twarzy. Mimo wszystko postanowiłam przetestować ten krem. Wcześniej wykonałam dokładny peeling twarzy, aby krem łatwiej się rozsmarował. Krem ten ma dosyć gęstą konsystencję, która mimo wszystko łatwo rozprowadza się na twarzy. Krem ten ma przyjemny zapach, który niczym nie przypomina zapachu typowego samoopalacza. Nadaje on skórze bardzo ładny delikatny złoty kolor. Jest naturalny i nie wygląda sztucznie. Co najważniejsze krem ten nie robi smug czy też plam na twarzy. Nie zauważyłam aby moje zmarszczki stały się mniej widoczne, ale może dlatego że kremu używam od około 3 tygodni. Według mnie krem jest bardzo dobrym a przede wszystkim tanim produktem.

 

 
Ziaja Blubel Balsam do ciała żurawina poziomka
Wpisany przez Katarzyna G.   

altBalsam do ciała Ziaja żurawina poziomka kupiłam głównie ze względu na piękny zapach. Świeże, owocowe zapachy należą do moich ulubionych. Zazwyczaj są długowyczuwalne na ciele i zawsze kojarzą mi się z latem. Balsam ma duże, wygodne w użyciu opakowanie. Dzięki pompce butelka do końca pozostaje czysta. Balsam Ziaja ma bardzo rzadką konsystencję. Nie lubię zbyt gęstych balsamów, jednak ten jest na tyle "leisty", że trzeba uważać, aby nie wylał się między palcami. Jego dużym plusem jest fakt, że szybko się wchłania. Tak szybko jak balsam się wchłania, tak samo szybko znika efekt nawilżenia. Osoby, które lubią nawilżoną skórę, muszą przygotować się na częste sięganie po balsam. Ziaja świetnie sprawdza się latem. Gdy jest gorąco nie mam ochoty na tłuste produkty, które pod wpływem temperaturu zaczynają spływać z ciała sprawiając, że wszytko zaczyna się kleić. Po nałożeniu tego balsamu czuję się świeżo nawet przy wysokich temperaturach. Ubrania można nakładać już chwilę po zastosowaniu balsamu. Pojemność jest na tyle duża, że balsamu wystarcza na bardzo długo. Jego cena należy do jednej z niższych, dlatego zakup nie spowoduje dużego uszczerbku w domowym budżecie.

 

 
Regenerum Serum regeneracyjne do ust (pomadka) 5 g
Wpisany przez Katarzyna G.   

altRegenerum do ust kupiłam zimą, kiedy to moje usta były suche. Na ustach widoczne były suche skórki, które wyglądały mało estetycznie. Do tego pękały niejednokrotnie przy uśmiechu co niestety było dosyć bolesne. Wcześniej stosowałam różne pomadki i balsamy do ust, które często były skuteczne i zawsze do nich wracałam. Mimo wszystko szybko się nudzę, dlatego co rusz sięgam po coś nowego. W taki oto sposób trafiłam na serum do ust Regenerum. Z wyglądu nie odbiega niczym od standardowych pomadek, ale jak dla mnie jest od większości z nich zdecydowanie lepsze. Serum ma postać sztyftu, który jest dosyć twardy. Mimo wszystko rozsmarowuje się bez żadnych problemów. Usta posmarowane tą pomadką zaczynają się ładnie błyszczeć. Mają bardzo delikatny różowawy kolor. Bardzo długo szukałam błyszczyka, który nadałby moim ustom taki właśnie kolor, aż tu nagle trafiłam na to serum. Kolor ten jest bardzo naturalny, niemal bezbarwny a takiego właśnie bardzo długo szukałam. Co najważniejsze serum to nawilża moje usta na naprawdę długie godziny. Nie muszę po nie sięgać zbyt często. Suche skórki stały się zdycowanie mniej widoczne a po pewnym czasie skóra była na tyle zregenerowana, że nie było ich wcale.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 38