Używamy plików cookies. Możesz je wyłączyć.
Więcej informacji znajdziesz w regulaminie.

Strona główna Recenzje


Recenzje
 
Loreal Pro Keratin Refill Keratynowy szampon ochronny do włosów zniszczonych 1500 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Od jakiegoś czasu szukałam szamponu, który ujarzmi moje trudne włosy. Moje włosy są długie i farbowane. Ale ogólnie oceniam, że są w dobrej kondycji. Niestety końcówki mocno się puszą i to one stanowią mój największy problem. Niestety od góry włosy lekko się przetłuszczają. Codzienna pielęgnacja tego typu włosów nie należy do najprostszych. Próbowałam wielu środków. Ostatni mój zakup to Loreal Pro Keratin Refill Keratynowy szampon ochronny do włosów zniszczonych. I muszę przyznać, że póki co jestem bardzo zadowolona. Stosuję go już pełne dwa tygodnie. I faktycznie widzę dużą różnicę w porównaniu do wszystkich moich poprzednich szamponów. Przede wszystkim po umyciu i lekkim osuszeniu włosów ręcznikiem nie ma problemu, żeby je rozczesać. Do tej pory bez dużej porcji odżywki było to niemożliwe. W dodatku taki efekt można uzyskać bez nadmiernego obciążania włosów. Efekt stosowania bardzo mi się podoba, włosy są błyszczące, ale nie tłuste. Są miękkie w dotyku i nie puszą się, ani nie elektryzują. Włosy wyglądają bardzo zdrowo i dobrze się układają. W trakcie mycia szampon dobrze się pieni i też łatwo się go spłukuje. Wystarczy umyć włosy jeden raz, żeby osiągnąć pożądany efekt. Jeśli chodzi o opakowanie to zawsze kupuję to 1500 ml. Jest mało poręczne, duże, ale zawiera dużą ilość szamponu w dobrej cenie. No i wystarcza na długo. Z tego co wiem można też dostać mniejsze opakowanie z pompką. Dla moich włosów ten szampon jest rewelacyjny. Polecam.

 

 
L`OREAL Infaillble podkład 220
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Nie używam podkładów na co dzień. Nie mam problemów z cerą i nie jest to w moim przypadku konieczne. Podkład L`OREAL Infaillble dostałam go w prezencie. Nawet przez jakiś czas o nim zapomniałam i leżał wśród kosmetyków nieużywany. Kiedy jednak zaczęłam go stosować, zauważyłam wiele pozytywnych cech tego produktu. Przede wszystkim jestem bardzo zadowolona z koloru. Ładnie komponuje się z cerą i jakby dopasowuje się do naturalnego koloru. Nie tworzy efektu maski, dobrze się rozprowadza i nie pozostawia smug. Również tam gdzie czoło łącz się z włosami nie tworzy się taka brzydka warstwa. Poza tym podkład dobrze kryje. Mam problem ze strefą T. Mimo to, podkład dobrze się dostosowuje do bardziej tłustej cery na czole i nosie, jak i do suchej cery na policzkach. Podkład naprawdę dobrze matuje, według mnie nie ma już konieczności używania pudru w kamieniu. Podoba mi się również konsystencja samego podkładu. Jest idealna, ani zbyt rzadka, ani zbyt gęsta. Podoba mi się również opakowanie. Ładna buteleczka z wygodną aplikacją. Trzeba jednak uważać, szklana buteleczka może się stłuc na łazienkowych płytkach. Poza tym nie ma szans wydobyć całego podkładu z buteleczki. Dość sporo produktu po prostu trzeba wyrzucić, bo nie ma jak się do niego dostać. Jednak podkład jest bardzo wydajny. Starcza na kilka miesięcy, prawie na rok. Można go kupić w każdej drogerii, jak i w osiedlowych sklepikach, nie ma problemu z dostępnością.

 

 
Loreal Lumi Magique Powder Puder rozświetlający nr 02
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Puder to nieodłączna część mojego makijażu. Na co dzień używam Maxfactora już od kilku lat. Postanowiłam zmienić i poszukać czegoś nowego. Właściwie to bez konkretnego powodu, po prostu chciałam coś zmienić. Kupiłam Loreal Lumi Magique Powder Puder rozświetlający, ja mam akurat nr 02. Po powrocie do domu z drogerii, kiedy dokładnie przyjrzałam się opakowaniu stwierdziłam, że jak na firmę Loreal, to jest dość tandetne i bardzo kiepsko wykonane. Niestety moje przypuszczenia się potwierdziły i po kilku dniach wieczko było już popękane. Niestety opakowanie nie zawiera też aplikatora. To duży minus, bo takiego pudru nie wrzucę już do torebki i nie użyję go na szybko w ciągu dnia. Sam puder ładnie się prezentuje, ma wyraźne żłobienia, które cieszą oko. Generalnie jestem z pudru niezadowolona. Znajduję w nim więcej wad niż zalet. Szczególnie chcę podkreślić, że miał to być puder rozświetlający. A taki nie jest. Generalnie to puder matujący. Tylko po środku jest różowe kółeczko, które pełni funkcję rozświetlającą. To rozświetlenie jest, jak dla mnie, zbyt naturalne i delikatne, i prawie w ogóle go nie widać. A nie takiego efektu oczekiwałam. Ponad to puder jest mało wydajny. Bardzo szybko starła się wierzchnia warstwa ze żłobieniami. Obawiam się, że wystarczy na bardzo krótki okres czasu. Plus dla pudru za to, że nie podrażnia, nie uczula. Nie ma też zapachu, co bardzo mi się podoba. Jednak już nie kupię go więcej i szybko wrócę do mojego poprzednika.

 

 
Eveline 3D Slim Extreme Balsam delikatnie brązujący z kompleksem ujędrniającym 200 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Moja skóra jest biała jak mąka. Dlatego szczególnie w okresie zimowo-wiosennym sięgam po kremy i balsamy lekko brązujące. Używałam już różnych balsamów brązujących z nivea, lirene czy też dove. Ostatni mój zakup to  Balsam delikatnie brązujący z kompleksem ujędrniającym Eveline 3D Slim Extreme. Do tej pory raczej rzadko kupowałam kosmetyki z tej firmy, można nawet powiedzieć, że w ogóle ich nie kupowałam. Dlatego też do końca nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Nie miałam wielkich oczekiwań. W tej cenie nie można spodziewać się rewelacji. Koszt zakupu jednego opakowania to ok. 20 zł. Ważne jest dla mnie, żeby balsam brązujący łatwo i równomiernie się rozprowadzał oraz, żeby nie pozostawały brzydkie ciemne smugi. I ten balsam raczej spełnia to oczekiwanie. Dość łątwo jest go nałożyć. Nie zauważyłam smug na mojej bladej skórze, nawet w pod kolanem, na kolanie, czy w innych miejscach, gdzie trudno jest równomiernie rozprowadzić balsam. To duży plus. Balsam jest mocno wydajny. Konsystencja jest taka konkretna, gęsta. Poza tym łatwo wydobywa się krem z tubki do samego końca. Balsam ma jednak wady, które dyskwalifikują go w moich oczach. Krem ma strasznie nieprzyjemny zapach. Strasznie drażniący i to powoduje, że po prostu nie lubię go używać. Balsam brudzi wszystko dookoła. Po kąpieli „opalenizna” zostaje na ręczniku, również ubrania są poplamione, a takie plamy są praktycznie nie do usunięcia. Balsam też długo się wchłania. po nałożeniu trzeba długo odczekać, zanim założy się ubranie, a i to nie zagwarantuje braku plam na ubraniu.

 

 
Eveline 3D Slim Extreme Peeling masaż pod prysznic antycelulit 200 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

W Rossmanie na półce z produktami do walki z cellulitem fimra Eveline jest dość charakterystyczna i mocno widoczna. Ma wiele kosmetyków do walki z cellulitem. Skusiłam się na jeden z nich - 3D Slim Extreme Peeling masaż pod prysznic antycelulit. Kupiłam go pod wpływem chwili i żałowałam każdej wydanej na niego złotówki już po pierwszym użyciu. Dla mnie peeling Eveline ma same minusy. Przede wszystkim nie podoba mi się konsystencja. Jest okropna, jak lekko rozwodniona galaretka, do tego zawierająca jakieś grubsze kawałki. Zdecydowanie jest zbyt gęsta. Poza tym ześlizguje się ona z mokrej dłoni. Większość produktu znajduje się na wannie, a nie na ciele. Przez to kilka razy muszę naciskać na opakowanie, żeby wydobyć odpowiednią ilość peelingu. Przez to produkt jest mało wydajny. Aby go rozprowadzić nie wystarczy tylko zwilżyć ciała, potrzebna jest spora ilość wody, żeby rozrzedzić peeling. Poza tym peeling zawiera znikomą ilość drobinek. Prawie ich tam nie ma. Nie można zatem mówić o porządnym złuszczaniu naskórka. Po jego użyciu nie zauważyłam, żeby skóra była bardziej gładka. Poza tym wysusza skórę i koniecznie trzeba nałożyć duża ilość balsamu, żeby odżywić skórę. Nie wspomną już o działaniu antycellulitowym, o którym w ogóle można zapomnieć. Generalnie stosowanie produktu nie przynosi żadnego pozytywnego efektu. Szybko zużyłam opakowanie do końca i na przyszłość będę uważać, żeby już nigdy po niego nie sięgnąć.

 

 
Eveline Zmiękczająco odżywczy krem do stóp satynowe stopy 100 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Skusiłam się na zakup kremu Eveline Zmiękczająco odżywczy krem do stóp satynowe stopy, przede wszystkim ze względu na jego ciekawy i bardzo interesujący zapach. Lubię zapach cynamonu i taki właśnie zapach ma ten krem. Jest bardzo przyjemny. Krem ma wiele innych zalet. To, co dla mnie ważne w kremie do stóp: łatwo się rozsmarowuje i szybko się wchłania. Już po chwili można założyć sandałyJstaram się i tak zazwyczaj używać kremu do stóp na noc. Dzięki temu, że szybko się wchłania, nie brudzi pościeli i nie „ślizgam się” w kapciach.  Krem nie powoduje też nadmiernej potliwości stóp. Krem Eveline raczej przeznaczony jest dla osób, które nie mają większych problemów ze stopami. Myślę, że to dobry krem do codziennej pielęgnacji, raczej bezproblemowej skóry. Nie zauważyłam super działania kremu Eveline,  jest on podobny jakościowo do innych produktów z tej półki. Efekt regularnego stosowania jest mało widoczny, dlatego uważam, że nie warto go stosować. Nawilżanie jest raczej słabe, więc jeśli ktoś ma suchą skórę na stopach to nie polecam tego kremu. Zmiękczająco odżywczy krem do stóp - satynowe stopy jest bardzo wydajny. Jedna tubka starcza na długi czas codziennego stosowania. Jest łatwo dostępny w popularnych drogeriach, a nawet w małych osiedlowych sklepikach, co ważne w dobrej, niskiej cenie. Często można też dostać go w promocji. Jednak dla mnie ważny jest efekt, jaki daje stosowanie kremu, dlatego raczej już do niego nie wrócę.

 

 
Eveline Krem na pękające pięty 100 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Zbliża się wiosna i lato, zatem najwyższy czas zadbać stopy. Po zimie i codziennym chodzeniu w ciepłych butach moje pięty zdecydowanie potrzebują jakiejś dobrej kuracji. To już nie pierwszy raz przeprowadziłam taką kurację dla moich pięt. Powtarzam ją tak co 3-4 miesiące. Kupuję kremEveline Krem na pękające pięty, właściwie to cały czas mam to samo opakowanie. Na oczyszczoną skórę stóp nakładam cienką warstwę kremu. Lekko wklepuję i zakładam skarpetki. Taki „zabieg” wykonuję co drugi dzień i powtarzam go 3-4 razy. Skóra staje się wyraźnie poprawiona i odżywiona, stopy prezentują się idealnie. Tubka ma standardową pojemność 100 ml. Krem jest koloru białego. Ma dość gęstą konsystencję, taką jak bardzo lubię. Nie wchłania się błyskawicznie, trzeba chwilę pomasować stopy, aby krem całkowicie się wchłonął. Na stopach pozostaje mała warstwa, dlatego polecam kurację ze skarpetkami. Krem mimo to nie jest zbyt tłusty. Jeśli chodzi o zapach kremu, to jest on dość specyficzny. Niezbyt przypadł mi do gustu. Jednak jestem w stanie go zaakceptować, ponieważ krem dobrze działa na skórę. Jeśli chodzi o opakowanie, to cóż tu dużo pisać, jest standardowe. Tubka jest poręczna, klapka dobrze i lekko się otwiera, nie odłamuje się. Krem jest łatwo dostępny w dobrej cenie. Często można kupić go albo w promocyjnej cenie, albo w promocyjnym opakowaniu. Polecam, jako sporadyczny zastrzyk energii dla stóp, do codziennego stosowania radziłabym kupić inny kosmetyk.

 

 
Eveline Intensywny balsam S.O.S. ratunek dla szorstkiej skóry 100 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Moja skóra dłoni nie jest mocno zniszczona. Regularnie je kremuje i dbam o nie, jak tylko mogę. Od czasu do czasu sięgam po krem Eveline Intensywny balsam S.O.S. ratunek dla szorstkiej skóry. Ten krem stosuję również na skórę łokci. Krem jednak polecam głównie na te cieplejsze miesiące w roku. Kiedy na zewnątrz panuje mróz, uważam, że krem jest za słaby i zbyt mało natłuszcza. Jednak, kiedy na dworze panują dodatnie temperatury, krem dobrze się spisuje. Przede wszystkim dobrze nawilża i pielęgnuje. Po wklepaniu go, skóra jest przyjemna i gladka w dotyku. Krem jest łatwy w aplikacji. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Dzięki temu nie ma obaw o tłustych plamach na ubraniach, czy pościeli. Krem jest bardzo wydajny. Jedna tubka wystarcza na długi czas, nawet podczas częstego stosowania. Krem ma dość rzadką konsystencję i przez to dość lekką. Zdecydowanie preferuje kremy bardziej gęste i o nieco mocniejszej konsystencji. Zauważyłam również, że regularne stosowanie przynosi widoczną ulgę i poprawę mocno wysuszonych partii skóry. Zdecydowanie nie polecam tego kremu do stóp. Mam wrażenie, że na stopach skóra potrzebuje innego kremu. Intensywny balsam S.O.S. ratunek dla szorstkiej skóry na skórze stóp tworzy taką lepką warstwę, która zdecydowanie mi przeszkadza. Generalnie jednak jestem zadowolona i na pewno będę stosować Eveline Intensywny balsam S.O.S. ratunek dla szorstkiej skóry jeszcze przez długi czas.

 

 
Eveline Ekspresowe Pedicure Aktywny peeling cukrowy do stóp 100 ml
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Peeling kupiłam przypadkiem, przy okazji innych zakupów w drogerii. Akurat była jakaś akcja promocyjna no i się skusiłam. Generalnie nie żałuję zakupu. Peeling kosztował niecałe 16 zł, więc to taka średnia półka. Nie spodziewałam się po nim wielkiej rewelacji, ale postanowiłam spróbować i włączyć go do codziennej pielęgnacji. Peeling ma ciekawy, owocowy zapach. Można wyczuć w nim nutę cytrusową, jednak nie czuć w nim chemii. Jeśli chodzi o opakowanie, to jest bardzo poręczne. Łatwo wydobyć produkt z tubki, nawet mokrymi rękoma. Co prawda lepiej odkręcić korek przed kąpielą, bo mokry może się trochę ślizgać. Jednak, kiedy produkt już się kończy i jest go mało w opakowaniu nie sposób go wycisnąć. Można dusić na wszystkie strony, a i tak efekt będzie marny. Po rozcięciu opakowania okazało się, że jest tam jeszcze bardzo duża ilość peelingu. Działanie peelingu jest dość delikatne. To dobry produkt do codziennej pielęgnacji. Jednak, jeśli ktoś ma grubszą skórę na piętach, czy palcach to peeling jest raczej zbyt słaby, aby sobie z nią poradzić. Mimo to peeling jest raczej gruboziarnisty i mocno czuć go „pod palcami”. Poza tym peeling dostępny jest niemalże wszędzie, oferuje go większość popularnych drogerii. Mogę polecić ten peeling do codziennej pielęgnacji, dla skóry raczej mało problemowej, tylko z niewielkimi zrogowaceniami. Z większymi problemami peeling nie da sobie rady. Jeśli dostanę go w dobrej, promocyjnej cenie to na pewno kupię go jeszcze przynajmniej raz.

 

 
EVELINE 12ml Odżywka do paznokci 8w1
Wpisany przez Elzbieta K.   

alt

Od zawsze borykam się z kruchymi i łamliwymi paznokciami. Próbowałam już wielu różnych środków, tabletek, ale na koniec i tak skutek był podobny. Kilka tygodni temu zaczęłam stosować odżywkę do paznokci EVELINE 8 w 1. Ogólnie jestem z niej zadowolona, ale nie ma jakiś spektakularnych efektów. Faktycznie po kilku tygodniach paznokcie stały się twardsze. Jednak mimo to, nadal są delikatne i trzeba uważać. Niestety codzienne domowe czynności, jak zmywanie i sprzątanie, źle wpływają na płytkę paznokcia i nawet odżywka EVELINE nie jest w stanie w 100% przeciwdziałać łamaniu i rozdwajaniu. Generalnie, aby utrzymać efekt trzeba stosować odżywkę cały czas, bez przerwy. Jej stosowanie zajmuje trochę czasu, codziennie trzeba zmyć poprzednią warstwę i nałożyć świeżą. Przyznam, że nie mam czasu na codzienną zabawę w malowanie paznokci. W dodatku odżywka ma jakiś paskudny po prostu zapach. Bardzo nieprzyjemny. Zapach szybko roznosi się po całym mieszkaniu i przeszkadza wszystkim domownikom. W dodatku malując paznokcie „coś” ulatnia się z substancji i szczypie w oczy. Wcześniej nigdy nie spotkałam się, żeby jakiś lakier czy odżywka szczypały mnie w oczy w trakcie aplikacji. Atutem preparatu jest jego dość niska cena. Odżywkę można stosować, jako bazę pod lakier do paznokci. Dobrze się na niej rozprowadza inny lakier i zdecydowanie przedłuża trwałość kolorowego lakieru. Generalnie nie jestem zadowolona z tej odżywki i już na pewno nie kupię kolejnego opakowania.

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 8 z 38